
Interia.pl
Osobistość
Cała jestem pogryziona - powie jedna z uczestniczek pikniku na świeżym powietrzu. - A mnie nie tknęły - odpowie ktoś z towarzystwa. I nie będzie to kwestia szczęścia. Okazuje się, że komary wybierają swe ofiary, kierując się pewnymi wskazaniami. Warto je znać.