Braun na komisji w jego sprawie uznaje, że te wszelkie akcje (niszczenie choinki, niszczenie sprzętu audio, akcja z gaśnicą) to pomówienia i wystarczy spojrzeć na nagrania, żeby dojść do takich wniosków.
Kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać, stara sowiecka metoda. Oczywiście suski mu wtóruje i broni przed przewodniczącym.
Edit: Braun oczywiście mówi tak wolno jak się da, robi teatralne przerwy, wzdycha tak głośno, że słychać go w Białymstoku i używa "trudnych" słów, które pasują do kontekstu jak pięść do nosa.
#polityka #sejmowyspam