
Kapitan Tadeusz Wrona: To nie ja miałem tego dnia lecieć rejsem z Newarku do Warszawy
wydarzenia.interia.plInteria.pl
Osobistość
Bezpiecznik znajdował się przy fotelu drugiego pilota. Na moją prośbę przesuwał fotel i walizkę, żeby mieć łatwy dostęp do panelu. Nie sprawdzał tego nonszalancko z góry, ale na klęczkach z wielką uwagą - w 10. rocznicę kapitan Tadeusz Wrona wspomina brawurowe lądowanie na warszawskim lotnisku Okęcie.