Komentarze (12)
@gawafe1241 jak ten orzeł
Był sobie facet z żoną. I ta żona robiła mu codziennie kanapeczki, ale takie za⁎⁎⁎⁎ste. Z pomidorkiem, ogóreczkiem, szyneczką, serkiem, salami, masełkiem itd, no pełen wypas.
I idzie facet z tymi wyjebistymi kanapkami nad jeziorko połowić rybki. Myśli sobie:
- Ale mam za⁎⁎⁎⁎ste kanapki.
Położył je na kamieniu i poszedł łowić. Wraca by coś przekąsić, a tu kanapek nie ma! Szok! Niedowierzanie! Ale nic jutro żonka znowu zrobi kanapeczki. Następnego dnia dostał za⁎⁎⁎⁎ste kanapeczki, położył na kamieniu i.... znowu ktoś zajenał mu za⁎⁎⁎⁎ste kanapki.
Pomyślał:
- Przyczaję się jutro na c⁎⁎ja?, nikt mi nie będzie kradł za⁎⁎⁎⁎⁎tych kanapek.
Jak pomyślał tak zrobił. Na następny dzień położył na kamieniu za⁎⁎⁎⁎ste kanapki, czeka w krzakach, czeka, czeka. Aż tu widzi orzeł leci i łapie w pazury te kanapki. Zaczyna go gonić a orzeł leci, leci i leci, przez las, pola, wzgórza. wznosi się na górę. A tam takie wielkie gniazdo.
Gość wdrapuje się na samą górę, patrzy, orzeł bierze te za⁎⁎⁎⁎ste kanapki, wypierdziela serek, szyneczkę, pomidorek, ogórek itd. Bierze bułeczkę z masełkiem, rozsmarowywuje na sutach i mówi:
Ale ja jestem popierdolony
"Gość wdrapuje się na samą górę, patrzy, orzeł bierze te za⁎⁎⁎⁎ste kanapki, wypierdziela serek, szyneczkę, pomidorek, ogórek itd. Bierze bułeczkę z masełkiem, rozsmarowywuje na sutach i mówi:
Ale ja jestem popierdolony"
Z tego co zrozumiałem, to orzeł zbezcześcił kanapki, a facet zabrał bułeczkę z masełkiem i rozsmarował sobie na sutach. Fajny kawał, podoba się dla mnie... (tak, wiem, orły nie mają sutków)
Zaloguj się aby komentować
