
Andrzej Kosman uległ w pracy poważnemu wypadkowi. Ma niesprawną rękę oraz nogę i nie wróci już do zawodu budowlańca. Mimo że do dramatu doszło w pracy, to firma zatrudniająca mężczyznę unika wypłaty zadośćuczynienia. Sądowy wyrok okazuje się tylko świstkiem papieru. Reportaż "Interwencji".
