
Biało-Czerwoni kończą meczem z Argentyną turniej Ligi Narodów w Gliwicach. Przed własną publicznością nie zawodzili, ale wciąż muszą walczyć o czołowe siedem miejsc, które daje awans do ćwierćfinału. Do rozstrzygnięcia pierwszej partii w meczu Polska — Argentyna w Lidze Narodów konieczne było rozegranie 98 punktów w trakcie 59 minut.
Według relacji Polskiego Radia 24 Polacy długo gonili wynik, ale dzięki skutecznej grze środkiem Nowaka i Lemańskiego oraz coraz lepszej postawie Śliwki udało się wrócić do gry. Ważne punkty dorzucał Leon, a w kluczowym momencie asem serwisowym popisał się Sasak, co dało prowadzenie 39:38. Końcówka zamieniła się w prawdziwy maraton nerwów. Obie drużyny miały piłki setowe, a gra toczyła się punkt za punkt. Polacy bronili się świetnie blokiem i kontrą, Leon imponował skutecznością w najtrudniejszych momentach, ale Argentyńczycy odpowiadali równie efektownie, zachwycali Facundo Armoi i Luciano De Cecco. Po niezwykle długiej i widowiskowej walce - 31:31, 34:34, 37:37, 39:39, 43:43 set zakończył się dopiero przy stanie 50:48 dla Argentyny, która wykorzystała jedną z kolejnych okazji i objęła prowadzenie 1:0.
#siatkowka #reprezentacja #liganarodow