Dyskusja użytkownika Zielczan
370 + 1 = 371
Tytuł: Zbieracz Burz: Tom 1
Autor: Maja Lidia Kossakowska
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Fabryka Słów
ISBN: 9788375741704
Liczba stron: 352
Ocena: 7/10
Padł pierwszy tom Zbieracza Burz - zgrubnie mogę powiedzieć, że trzyma poziom, ale jest tak o klasę niżej niż Siewca Wiatru jednak. Niemniej to jest tak przyjemne uniwersum, że jestem w stanie przymknąć oko na jakieś niedociągnięcia, świetnie mi się dotychczas czyta Zastępy Anielskie.
Jeśli ktoś chciałby przeczytać książkę to polecam odpuścić sobie poniższe punkty, bo może być tu trochę spoilerów, a chciałbym podyskutować z tym, kto już czytał:
- mój pierwszy zarzut - uważam, że ta książka jest dużo bardziej infantylna niż Siewca i Żarna niebios, szczególnie się to ujawnia w opisach, które w jakiś sposób korespondują z zachowaniami ziemskimi. Mam wrażenie, że tok myślowy MLK wyglądał tak: weźmy jakieś ziemski zachowanie (o na przykład grają w boule) - no to anioły grają w wieże babel i strącają wieże. Ogółem cały opis tego ogrodu w Hajot Hakados był mega cringe'owy z tego powodu.
- zarzut numer dwa - niespecjalnie wiarygodna postać Hiji - w Siewcy Wiatru mamy jej postać, a potem w ZB okazuje się, że to jakaś wywyższająca się suka xD Sam powód wydawał mi się legitny (Gabriel trzymał ją w zamknięciu), ale w takim razie powinno to być już w Siewcy Wiatru, mam wrażenie, że w tej książce to jest całkiem inna Hija, co burzy immersję
- co mi się natomiast podobało - anioły, słudzy boży mają kryzys wiary i nie wierzą. że Daimon wypełnia wolę Boga, bardzo fajny motyw (czy faktycznie wypełnia to pomijam, bo muszę przeczytać Tom II, ale rozterki moralne naprawdę fajnie pokazane)
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.vercel.app/
#bookmeter

