
PolsatNews.pl
Autorytet
31-latek podczas zakupów w jednej z drogerii na warszawskim Mokotowie, podszedł do kasy samoobsługowej, a w koszyku miał towar o wartości ok. 740 zł. Jednak w trakcie kasowania produktów, czytnik rejestrował tylko co trzeci artykuł, a pozostały trafiał bezpośrednio do strefy pakowania. Gdy mężczyzna skończył skanowanie kosmetyków, zapłacił 112 zł. Podejrzaną transakcję zauważył pracownik ochrony.