27.05 myłem panele PV z:


ptasich odchodów,


somsiadowego pyłu rzepakowego,


cieniutkich żółtych paseczków i kropeczek, które musiałem ręcznie skrobać, bo nie chciały zejść, nawet nie wiem z czego to było.


Zrobiłem tak właśnie w sobotę, ponieważ kolejny dzień miał być również bezchmurny, czyli porównywalny do poprzedniego. Głównie chciałem sprawdzić jak się zachowają panele.


Instalacja: 10 kWp, inwenter 15 kW


Wychodzi na to, że mycia nie przyniosło większego efektu.


#fotowoltaika #elektryka

ee824478-90ef-42a0-a966-6b3abf9be835
bd221adf-b584-49e0-aae1-0e631dade781

Komentarze (6)

Dość ciekawe. Miałem myć panele na wiosnę ale zeszło. Trochę pylek z sosny ostatnio pylil ale poczekam na deszcz.


Anyway dzięki za info!

Zaloguj się aby komentować