Cześć,
jestem świadom tego, że 98% osób czytających ten wpis będzie miało to kompletnie w nosie, ale mimo wszystko, świadomie robię to dla pozostałych, którzy być może w porę wyciągną z tego jakieś wnioski. Konto założyłem tutaj wyłącznie po to żeby napisać ten komentarz, więc mam nadzieję, że administracja wybaczy spammerski e-mail. Dziś posprzątam po sobie sam oraz mam nadzieję, że w przyszłości z przyjemnością zawitam tutaj oficjalnie, jako aktywny użytkownik
Jestem jeszcze z pokolenia, które pamięta digg'a, jego upadek, migrację na reddita i jak to wszystko wpłynęło na powstanie wykopu. Przez wiele lat posiadałem konto na wykopie, od wielu lat tylko lurkuję - oczywiście z masą filtrów reklamowych, bo inaczej ciężko się tam odnaleźć bez konta. Byłem świadkiem oraz uczestniczyłem w większości akcji emigracyjnych na wykopie. W późniejszym czasie, przyglądałem się też chociażby jednej z ostatnich akcji akcji - ze strimi. Jak pewnie sporo osób tutaj wie, żadna z tych stron nie odniosła absolutnie żadnego sukcesu i nie stała się realną alternatywą dla wykopu w dłuższej perspektywie.
Jakiś czas temu przez przypadek trafiłem na hejto i bardzo mi się spodobała idea. Dobrze zrobiona strona, wykorzystanie Patronite do finansowania, bo wiadomo, że nawet najbardziej zmotywowany twórca z czasem motywacje traci, jeśli musi jeszcze dokładać do tego interesu oraz liczne grono osób, które przedstawiały ciekawy content, a nie skupiały się wyłącznie na szkalowaniu wykopu.
Odwiedzając hejto dziś poczułem jedynie smutek oraz Deja vu. Cały dział dyskusji zalany jest wyłącznie hejtem i imigrantami z wykopu oczekującymi aprobaty i oklasków, bo byli na tyle odważni, że założyli konto na w innym serwisie, żeby dowalić wykopowi.
Dla tych wszystkich, którzy nie mieli szansy tego przeżyć chciałbym powiedzieć, że to już było. Wiele razy. Wykop nie raz zmieniał szatę graficzną oraz robił wiele innych durnych rzeczy - za każdym razem wzbudzało to takie emocje, fale emigracji, oburzenie. Za kilkanaście dni nikt o tym nie będzie pamiętał ani wspominał. Zdecydowana większość osób, które dzisiaj założyły tu konta zrobiły to wyłącznie po to żeby się wyżalić na wykop. Promil z tego zostanie tutaj. Wartościowych użytkowników jeszcze mniej. To, co jednak zostaje z takimi stronami jak hejto na dłużej, to świadomość wielu ludzi o tym, że głównym celem portalu jest bycie anty-wykop. Po tych wielu latach obserwacji uważam, że taka idea towarzysząca serwisowi jest najistotniejszą jeśli chodzi o przyczyny braku sukcesu jako alternatywa dla wykopu.
Nie zrozumcie mnie źle. Sam byłem wielokrotnie takim buntownikiem i uczestniczyłem w podobnych akcjach. Wiem, że takie akcje promują hejto i przyciągają użytkowników. Wiem, że tutejsza administracja nie może po prostu zabronić wyżywania się na wykopie, bo byłaby to zwykła cenzura. Nie jestem mądrzejszy od większości tutejszych użytkowników. Jestem po prostu wnikliwym obserwatorem i dzielę się swoimi wnioskami. Zawsze zależało mi na zdrowej konkurencji dla wykopu, bo gołym okiem widać jaki wpływ ma brak takiej konkurencji na reddita czy twittera.
Proszę więc użytkowników, czyli te dwie osoby, które dotrwały do tego miejsca, żeby się przez chwilę zastanowiły jak pięknie by było akurat dziś wejść na hejto i zobaczyć masę ciekawych dyskusji i postów od nowych osób (tak, nawet z wykopu) zamiast tego całego hejtu i szkalowania. To byłby prawdziwy powód do zmartwień właścicieli wykopu. Oni na pewno są żywo zainteresowani tym co się dzieje i cieszą się jak widzą zmasowane grupy wykopowych poddymiaczy żalących się na wykop w dyskusjach na hejto. Oni po prostu wiedzą jak to się zwykle kończy, więc proszę, nie dajmy im tej satysfakcji. Bardzo ważne jest również to, aby na wykopie przedstawiać hejto wyłącznie jako miejsce z ciekawymi materiałami w sieci, a nie schronienie dla buntowików, jeszcze opatrzone tagiem #jebacwykop...
@hejto oby się Wam udało!
#wykop #hejto

