Seria Ar Tonelico / Ciel no Surge / Ar na surge wydawana przez Gust znana jest przez fanów z przepięknych hymnów, które są częścią mechaniki świata. Zestawy takich hymnów są nawet wydawane na oddzielnych płytach (które kosztują kosmiczne pieniądze ;<)
Dzisiejszy jest przykładem z gry Ar no Surge. Wokalistką jest Origa, która śpiewała też do różnych openingów Anime (np. Ghost in the Shell SAC). Niestety ostatnio widziałem, że zmarła na raka i nie będzie można już usłyszeć takich piosenek :<
Nie wiedziałem ze Origa tez się w tej serii udzielała :-(. Jeden w większych żali to to ze nie wsiąkłem w tą serie jak mogłem i powinienem - liczę ze kiedyś będą remastery.
Po dużych sukcesach serii Disgaea, NiS zaczął tworzyć w nieco innych kierunkach gier RPG. W ostatnich czasach weszli bardzo dobrze w Dungeon Cravlery a wcześniej także w Action RPG. Przedstawicielem tego ostatniego jest dzisiejsza seria - czyli Witch and the Hundred Knight. Początkowo wydana na ps3, doczekała się remastera na ps4 i drugiej odsłony także na ps4.
W grze sterujemy właśnie tytułowym Hundred Knightem, potężnym chowańcem, który poddany jest wyborom wiedźmy.
@pescyn Tak wiem, że druga część to brzydki niemiec, ale ta gra na rynku nie istnieje praktycznie :<
PS. Gra ma piękne arty na odwrocie okładek, piękne jak na styl gier NISu.
Czasem część znajomych z pracy zastanawia się skąd znajduje muzykę. A po otrzymaniu informacji, że jest to z gier strasznie się dziwią. Poniżej jeden z przypadków takiej muzyki, z gry która czeka w kartonie aż w końcu kupię Switcha
Seria Utawarerumono jest serią wywodzącą się z Eroge (wydaną przez Aquaplus na PC, jak ktoś chce wiedzieć więcej to polecam: https://www.jrkrpg.pl/gry/pc/utawar_j/ opis wraz z załącznikami graficznymi).
Na PS4 gra została wydana początkowo jako gra dwuczęściowa - Mask of Deception and Mask of Truth. Następnie wydano ugrzeczniony remejk wersji PCtowej - Prelude to the Fallen. Seria jest grą taktyczną, podobną do Final Fantasy Tactics, czyli nasi bohaterowie poruszają się po polu "szachowym" atakując wrogów atakami zwykłymi, umiejętnościami i atakami specjalnymi. Czwarta część ZAN jest grą typu musou, gdzie sieczemy z przyjemnością serki wrogów.
Fabuła obu głównych trzonów (Prelude i Mask of) opiera się na podobnym koncepcie - czyli nasz bezimienny bohater budzi się w nieznanym /?/ świecie, w którym nie ma ludzi, a ludziopodobne postacie ze zwierzęcymi uszami. Całą zaś grę próbujemy dociec, gdzie tak na prawdę jesteśmy, kim jesteśmy i co tak na prawdę się stało ze światem.
Pomimo ugrzecznienia, seria dalej jest utrzymana w humorystycznej konwencji ecchi.
Edit: Jako, że na wpis jest tylko 5 zdjęć, pozostałe 12 jest w komentarzach :<
#1 Seria Kimikiss, Amagami, LoveR, etc. - czyli dość popularne w Japonii serie Date Simów
Jest to jedna z serii, której posiadam wszystkie mnie interesujące części w obecnym miejscu zamieszkania. Czym jest Date Sim, raczej nie trzeba za długo rozwijać - jest to jeden z gatunków visual noveli, w której poznajemy szereg dziewczyn (lub wersji otome - chłopów) by ostatecznie skończyć z którąś (którymś) w stylu - i żyli długo i szczęśliwie. Choć tak na prawdę nie w każdej noveli jest to ograniczone do takich rozwiązań.
Seria którą przedstawiam jest moją ulubioną. W przypadku Amagami na PSVita, nawet ukończyłem ją w całości. Pomimo, że seria jest bardzo "kliszowa" - szkoła średnia, sześć (+ dwie ukryte) archetypowych bohaterek i bohater dynamiczny piwniczak, mam do niej duży sentyment. Na duży plus zasługuje, że dla każdej z bohaterek (poza ukrytymi) mamy 3 rodzaje zakończeń - bardzo dobre, dobre oraz złe, które zależą on naszych poczynań w grze. W pozostałe gry z serii - Kimikiss oraz LoveR jeszcze nie grałem - prosta przyczyna, nabyłem je na początku tego roku i jeszcze nie było czasu (konsoli) by je odpalić.
Kilka słów teraz o samych wydaniach. Pierwsze gry wyszły bazowo na konsole PS2, dalsze gry i reedycja (tak jak Amagami) wyszły na platformy nowsze czyli PS VIta oraz PS3/4. Tych pośrednich między Amagami oraz LoveR nie posiadam, gdyż nie podoba mi się styl w którym poszła seria (z 2D na brzydkie 3D :<).
Wydania PS2 w wersji podstawowej jak to w Japonii są bardzo bogate - posiadają zawsze grubą kolorową instrukcję z wprowadzeniem, opisem bohaterów oraz systemem. Załączam tu kilka zdjęć z pierwszych dwóch gier. Teraz by to się pewnie liczyło jako mini-artbook i kosztowało sporo drożej :<. Wersja z PS Vita posiada już tylko szczątkową instrukcję (<10 stron), co i tak jest wyczynem w tych czasach cyfrowych. Wersja z PS4 nie wiem, bo nie otwierałem jej jeszcze i trzymam w folii.
@Morrak nawet gry na PC-98 były zmozajkowane, więc cudów nie ma, natomiast wydania na switch, są pełniejsze w porównaniu do PS4/PS5 - natomiast jeżeli chodzi o temat VN Switch ma zacną bibliotekę - może nie poziom PS Vity, ale przynajmniej coraz częściej widzi się wydania niby japońskie, ale multilanguage
Musze ze wstydem przyznać, że dopiero ostatnio na poważniej ruszyłem w Gdańskie i Trójmiejskie Lasy. Duża ilość ścieżek o zróżnicowanym profilu pozwala poczuć się momentami jak w górach. Dziś Dolina Strzyży
Po dłuższej przerwie kolejne zdjęcie - tym razem medal z Biegu św. Dominika.
To już mój trzeci bieg - jak na razie biegłem w 2014, 2019 i 2021. Bieg w którym brałem udział był jednym z 4 - prologu (1,25 km), biegu kobiet i biegu mężczyzn (po 5 km) oraz biegu zawodowców (10 km). Mój to oczywiście bieg amatorów.
Sam bieg jest częścią Jarmarku św. Dominika i jest biegiem ulicznym w ścisłym centrum Gdańska, z metą przy Neptunie.
W tym roku nawet całkiem przyzwoicie jak na całkowity brak przygotowań (ok 28 minut) i drobna poprawa od poprzedniej edycji gdzie miałem czas powyżej 30 minut i prawie padłem na trasie. Ale do mojego rekordu z biegu jeszcze trochę brakuje.
Za rok znów sobie udział wezmę, a jak ktoś ma możliwość to też zapraszam.
Dzis znow nietypowo. Do wpisu zainspirowal mnie pewien projekt, ktory robie ze swoja podopieczna. Jest nim wykorzystanie odpadow w budownictwie. Jako ze pomysl pochodzi z Indonezji i Malezji myslalem ze nas on nie dotyczy. Otoz wymyslono sobie ze mozna utylizowac niedopalki papierosow, zamiast uzywac swiezego materialu i niszzyc drzewa. I jako ze razem z moja podopieczna pomylilismy sie w szacowaniu masy niedopalkow, stwierdzilem ze pomoge jej zebrac material do badan. Obrazek pokazuje jeden z dwoch workow, ktore zebralem podczas godzinnego spaceru po malo uczeszczanych ulicach Gdanska.
@pstlmn @z3n3k Dopiero teraz widzę komentarze we wpisie. Obróbka materiału jest dość ciężka - najpierw obróbka termiczna, a następnie mechaniczna, by zostawić jedynie filtry. Następnie będzie to służyć jako alternatywny stabilizator lepiszcza
Niby Droga Marnych Mostów, a żadnego mostu po drodze nie było. Pierwszy raz od dawna poszedłem do Lasów Oliwskich. W sumie to można się momentami poczuć jak w górach. Tylko ludzi dużo więcej niż w takich Karkonoszach.
Kontynuując wątki religijne. Gdańsk jest dość otwartym miastem z wieloma ośrodkami religijnymi różnych religii. Na zdjęciu Meczet Tatarski w dzielnicy VII Dwór niedaleko Oliwy. Co ciekawe leży on na trasie szlaku pielgrzymkowego św. Jakuba (odcinek z Sobieszewa do Katedry Oliwskiej)