Po weekendzie odbieram paczkę z kilkoma fantami, a wśród nich jest Vertus Narcos'is.
Kompletnie nie mam pojęcia jak to pachnie. Głównie ludzie opisują to jako czekoladowy gourmand albo zapach trawki. Tak czy inaczej wyrwałem go od Anetki za pół ceny i podzielę się mililitrami. Cena 5,5zł/ml i szkło 3zł.
5ml po 30,50zł/szt
10ml po 58zł/szt
20ml po 113zł/szt
Można też dobrać sobie Xerjoff Kobe z tej samej paczki po 15zł/ml (max 10ml).
@Lysowsky @NiedzwiedzBilly @minaret @Undadasea k⁎⁎wa nie mam pytań, kolejna anulacja z rana wpadła, przepraszam ale rozbiórka nie dojdzie do skutku, wszędzie mi anulowali
@loopie No to c⁎⁎j, skoro @Qtafonix mówi że był podobny do Dżerkoffa to musisz rozebrać Torino. Różnicę w cenie weźmiesz na siebie bo flakon ładny ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@minaret Pardon, ale może dzięki temu kupi lepszy zapach i będzie fużerowym dżentelmenem, zamiast pachnieć jak każdy warszawski student na clubbingu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czas na kolejną rozbióreczkę z najwyższej póły! Do zgarnięcia unikaty na skalę światową i flakony dla największych deklaracji!
Gwiazdami dzisiejszej kolacji są nastepujące zapachy:
Po rozbiórce ostatniego zapachu od Carolina Herrera zauważyłem że jest jeden którego nie miałem jak powąchąć na żywo, poniewąż jest to exclusive na rynek arabski.
Iris Empire, bo o nich mowa to podpalany irysowiec którego najwięcej łączy z Homme od Aaron Terrace Hughes i ze słynnym DHP. Nie ma tu żadnej szminki, jest delikatna skóra i kakao. Niesamowity przyjemniak który wytrzymał na mojej skórze dobę. Wraz z Saffronem Lazuli to najlepsze dwie pozycje z butikowej linii CH. Zapach jest u nas niespotykany. Na parfumo.net ma go 11 osób ale za każdym razem gdy jest rozbierany na FB na Niszowych (całe trzy razy) znikał w moment.
Drugim zapachem który dziś rozbieram jest magnus opum marki Abdul Samad Al Qurashi czyli "Al Qurashi Blend". Wraz z Safari Extreme to chyba najbardziej znane pozycje ASQ. Jest kwiecisto, jest oudowo, ale profil oudu nie przypomina broń Boże żadnej stajni. Tego bym nie przeżył i do momentu poznania ASQ byłem wrogiem oudu który do tej pory kojarzył mi się z obsraną łąką. Piękna całoroczna pozycja którą kupiłem w splashu 150ml. Czuć bogactwo i przepych. Ciekawostka - Blue Sapphire od Boadicea the Victorious jest klonem tego zapachu, tyle że kosztuje ponad 3 razy więcej! Sprawdźcie oceny na parfumo i fragrze. To nie Roja i ich kupne opinie xD.
Trzeci zapach to Broceliande od Sora Dora. Zanim pojawił się na Luxuryforless kupiłem go na własną rękę za 800zł który wtedy wydał się dobrym dealem. Nadal jest, gdyby nie cholerny Lucjan i Jego ceny, dlatego zmniejszam cenę rozlewu.
Pamiętacie Lire od Xerjoffa? Sora Dora to właśnie Lira, ale z dodatkiem cytrusów które dodają zapachowi uroku. Broceliande to całoroczna propozycja dla lubiących propozycje od Xerjoffa. Świetne parametry i duża lotność. Fun fact - ten zapach został skomponowany przez Panie które założyły markę Loumari którą niedawno recenzowałem. Pamiętajcie o konkursie na najlepszą #recenzjeperfum gdzie możecie zgarnąć Discovery Set tej marki!
Astrophil & Stella Amberlievable to słodki bursztynowiec który miał być klonem Amber Stara od Xerjoffa, który faktycznie jest do niego podobny. Jest słodko, półwytrawnie, a cena to 40% retailu! Z racji posiadania Amber Stara zostanę z nim na dłużej a ASA rozleję z flakonem.
Jeśli mowa o Xerjoffach to na rozlanie mam Amber Gold z setu z Rose Gold. Dla wielu to niszowa wersja Gaultier2 pomieszana z DNA Xerjoffa i muszę przyznać że coś w tym jest. Jest ciepło, lekko słodko, migdałowo z odrobiną tytoniu. Niespotykane combo które odlewam również z flakonem dla największej deklaracji. Czuć tu odrobinę "400" i "G2".