Wrośniak różnobarwny
#las #grzyby #lesnapracbaza

Wrośniak różnobarwny
#las #grzyby #lesnapracbaza

Zaloguj się aby komentować
Dziś może trochę o samochodach i kilometrówce
Pierwsze i najważniejsze. Czy leśnicy mają samochody służbowe? Generalnie nie.
Czemu generalnie nie nie? Bo nadleśniczy może mieć samochód służbowy (u nas ma) plus kierowca (jeśli jest) ma.
Nie wiem jak to wygląda na górze, ale wątpię, by sobie odmówili takiej przyjemności.
Mamy za to kilometrówkę.
Od czego zależy?
- od stanowiska (najwięcej nadleśniczy, najmniej pracownicy biura)
- od planowanej ilości pozyskanego drewna w ciągu roku
- od rodzaju prac, dzięki którym będzie pozyskiwane drewno
- od rozpiętości leśnictwa
U mnie pozyskanie jest na średnim poziomie, za to rozpiętość leśnictwa mam największą. Sprawia to, że mam więcej kilometrów, niż niektóre osoby na wyższym stanowisku.
No dobra, ILE?
Lekko ponad tysiąc kilometrów daje mi trochę ponad tysiąc sto złotych. Czy starcza? To zależy. W miesiącach, w których drogi są suche jak najbardziej. Za to w miesiącach błotnistych i zaśnieżonych około stówki brakuje.
Katowanie na trójce nie jest najoszczędniejsze xd. No dobre, to pewnie masz jakieś 5,7 hemi pod maską to ci żłopie.
Otóż nie. 1.4 16v, które może nie ma mocy, ale za to dużo pali xd W trasie schodzi do sześciu, ale w trudnych warunkach podchodzi pod 9
To tyle chyba xd
A, opis ten jest w dużym uproszczeniu.
#pracbaza #lesnapracbaza #las #blog

Zaloguj się aby komentować
Kolejny zimowy grzyb.
Oszroniony uszak bzowy.
Jadalny, ale sam nie próbowałem i nie zamierzam, chyba xd
#przyroda #grzyby #lesnapracbaza #las

Zaloguj się aby komentować
Dziś jakieś starsze zdjęcie, bo złapała mnie jakaś paskudna choroba i nie mam siły myśleć xd
Galasy. Narośla powodowane przez owady zwane... galasówkami xd. Ale nie tylko.
Wyglądają jak małe jabłka xd
#lesnapracbaza #pracbaza #las #przyroda

Zaloguj się aby komentować
Czarka szkarłatna.
Niby niejadalna, ale niektórzy twierdzą, że surowa smakuje jak rzodkiewka.
#las #lesnapracbaza #natura #grzyby

Zaloguj się aby komentować
Pierniczę, co za okolica. Jakiś czas temu pisałem, że ktoś ukradł drzewo z lasu.
Wtedy po prostu miał pecha, że znalazłem pniak, bo szaber miał miejsce głęboko w lesie.
Widać jebaniec się rozochocił, bo dziś znalazłem pniak na samym wjeździe do lasu. Dodatkowo łaps nie umiał w ścinkę i drzewo zawiesił, zostawiając wiszący czub.
Jutro wjeżdża kamera, bo to już przesada jest.
#lesnapracbaza #pracbaza #las #zlodzieje

Zaloguj się aby komentować
Jak twierdzi alert rcb: ,,porywy wiatry can be silne”.
Czasami dochodzi do takiej sytuacji.
Karpa ma ponad cztery metry wysokości.
Ogólnie świerk nie ma teraz za wesoło w naszym kraju.
#lesnapracbaza #pracbaza #las #blog

Zaloguj się aby komentować
Trzęsak pomarańczowożółty
Bardzo ładny grzybek, pełno go teraz w lesie
#lesnapracbaza #pracbaza #mojezdjecie #las

Zaloguj się aby komentować
Chmara jeleni na polu.
Robi piorunujące wrażenie taki obraz
Dodaję link do filmu z chwili, gdy przebiegały przez drogę. Może nie przy samej masce, ale i tak świetne emocje w tamtej chwili mną targały
Gdybym miał jakiś dobry aparat to by wyszły super zdjęcia xD
.
#pracbaza #lesnapracbaza #przyroda #las
Zaloguj się aby komentować
Zżarty zwierz, najprawdopodobniej daniel.
Odkąd w naszym regionie pojawiły się wilki zwierzyna płowa nie ma łatwego życia. I dobrze.
Sam widziałem wilka w lesie tylko raz, robi wrażenie.
druga sprawa, gdzie łeb? Przecież wilk nie zje głowy. Są dwie opcje.
Pierwsza to taka, że ktoś znalazł, wziął, wygotuje sobie i postawi na szafce.
Druga równie prawdopodobna to taka, że jakiś myśliwy wziął na podmiankę. Czym jest podmianka? Myśliwi prowadzą odstrzał redukcyjny. Wiadomo, każdy chciałby strzelić do najładniejszego zwierzaka. A nie powinien. Rozwiązaniem jest podmianka. Strzela do ładnej sztuki, a do oceny oddaje wcześniej przygotowany łeb.
zdjęcie zrobione w styczniu.
#las #lesnapracbaza #pracbaza #blog

@Airbag "Odkąd w naszym regionie pojawiły się wilki zwierzyna płowa nie ma łatwego życia. I dobrze."
Odwieczna wojna pomiędzy leśnikami a myśliwymi. Myśliwi chcą prowadzić rozsądną gospodarkę łowiecką i mieć do czego strzelać, natomiast leśnicy najchętniej by wszystko wybili. Ja rozumiem, że zwierzyna płowa niszczy nasadzenia, grodzić trzeba, stosować środki chroniące przed obgryzaniem, ale powiedz mi, co ma wspólnego znaleziony szkielet z myśliwymi? Zakładasz możliwość, że to mogła być łania?. Albo, że pracownik leśny sprzedał łopaty za wódkę?
Zaloguj się aby komentować
Dziś bardzo ważny z perspektywy leśnika temat - normy jakościowe, a precyzując normy na drewno wielkowymiarowe pozaklasowe.
Na wstępie warto zaznaczyć, że normy są tajemnicą lasu. Jakaś firma ma do nich prawo i trzeba im płacić jeśli chce się mieć dostęp do aktualnych. Jeśli wpiszecie w google ,,normy jakościowe..." to pojawią się jakieś pdfy, głównie techników leśnych, ale będą niepełne lub nieaktualne. W tym miejscu chciałbym przytoczyć zabawną sytuację ze studiów. Na przedmiocie ,,nauka o surowcu drzewnym" było kolokwium z norm. Przy pierwszym podejściu wszyscy ujebali. Tłuki? No nie do końca. Po prostu uczyliśmy się z książek, które miały przeterminowane normy, bo takie były w bibliotece. Okazało się, że aktualne normy są w książce, która była dostępna tylko na miejscu, plus był tylko jeden egzemplarz. Z perspektywy czasu bawi mnie to xD
Ale nie o tym, miało być o drewnie wielkowymiarowym pozaklasowym w skrócie WDP.
Norma ta została wprowadzono nie tak dawno, z cztery lata temu, nie pamiętam dokładnie.
Na początku u mnie w nadleśnictwie wszyscy bali się tego sortymentu, teraz każdy ,,klepie" jak leci.
Kto zyskał na wprowadzeniu tej normy? Leśnicy i pilarze. Kto ,,stracił"? Odbiorcy?
Dlaczego zyskali pilarze? Bo wcześniej musieli ciąć to w 2,5 lub 1,2 metra (albo w inny wymiar, jaki obowiązuje w danym nadleśnictwie, nie ważne) co pochłaniało dużo czasu. Teraz dwa cięcia i praca wykonana.
Warto zaznaczyć, że normy na ,,normalne drewno wielkowymiarowe" są mocno wyśrubowane. Bardzo łatwo się w nich nie zmieścić. Czy to oznacza, że wdp to śmieć? Nie do końca. Jak widzimy na zdjęciu dopuszczalne jest prawie wszystko. Powoduje to, że za np. potężny kloc, który ma sęka większego niż 15 cm (bo taka jest granica przy drewnie normalnym) i grubą nadgnitą gałąź, pogiętą w każdą stronę oraz czub, który ma sęk na sęku trzeba zapłacić tyle samo . Oczywiście mowa o jednej klasie grubości.
Dlaczego tartaki ,,straciły"? Bo teraz oferuje im się taką mieszankę, a drewno jest drogie.
Każdy chciałby zarobić jak najwięcej. Nic dziwnego. Dlatego firmy wolałyby grubego kloca z małą wadą, który wyda dużo dobrego materiału niż garbatą gałąź. To i to kosztuje tyle samo.I tu pojawia się ,,pole do manewrowania" nawiązując do jednego z poprzednich wpisów.
Dla leśników wdp ułatwiło pracę, bo nabija się numerek i z głowy, nie trzeba myśleć nad stosem, który ma pełno dziur, ile by tu odjąć na tę dziurę, ile dodać itp.
A, zapomniałem o jeszcze jednej grupie, która straciła. O odbiorcach indywidualnych. Zmalała ilość opału na rzecz wdp. Teraz dostać gruby opał dębowy u nas jest niemożliwością. Cienki jak najbardziej.
Normy jakościowe to bardzo niewdzięczny temat. Można się nieźle wkopać. Ale o tym w kolejnym wpisie.
#lesnapracbaza #pracbaza #blog i chyba #las

Zaloguj się aby komentować
Hej dziś ciekawy temat, i chciałbym się dowiedzieć jakie jest wasze zdanie.
Pod poprzednim wpisem @JacekSasinPL napisał, że w lasach sztucznie zalesiamy gatunkami inwazyjnymi. Jest to totalną głupotą.
Gdyby porównać lp do jakiejś grupy społecznej, to wybrałbym sebiksów krzyczących,,Polska jest najlepsza, bo ja jestem z Polski". W Lasach jest kładziony bardzo duży nacisk by sadzonki rodzimych gatunków pochodziły z regionu, w którym mają zostać posadzone. Prawie wszystkie gatunki obce są na cenzurowanym.
Czy jest to dobre? Chyba tak. Jednak jest to polskie podejście, innne kraje tak nie uważają. Np. skandynawskie kupują tony nasion naszych z naszych najlepszych drzewostanów. Węgry po wojnie uderzyły w Robinię akacjową, i nie zamierzają rezygnować, bo daje dużo dobrego drewna, plus szybki wzrost powoduje, że można wykorzystać ją jako drewno energetyczne. W Niemczech jedlica ma się dobrze.
Jakie jest moje zdanie na ten temat? Powinniśmy zostawiać nasze rodzime lasy, a zakładać plantacje gatunków, które zostały u nas przetestowane. Mieliśmy dwieście lat na testy, dużo gatunków czy ekotypów odpadło, ale są też takie, które w naszym klimacie się przyjęły.
Np. dąb czerwony. ALE AIRBAG, DĄB CZERWONY GŁUSZY NASZE DĘBY, BO ROŚNIE DUŻO SZYBCIEJ! Tak, to posadźmy las, w którym dąb czerwony będzie stanowił większość.
Jakie lasy w Polsce są jednymi z najzasobniejszych w drewno? Jedlicowe. Plus ciekawostką jest, że jedlica walczy o miano najwyższego drzewa w naszym kraju, aktualnie przegrywa z świerkiem. Za niemca na naszym terenie sadzono wiele ekotypów jedlicy, duża część odpadła, ale trafił się ten, któremu podpasowało.
Robinia. Tu sam nie wiem co myśleć. Świetne drzewo, ale w odróżnieniu od poprzednich ma zdolność szybkiego zajmowania terenów, chyba bym się wstrzymał.
Podsumowując ja bym dopuścił jedlicę i dęba czerwonego by nasze lasy nie musiały być wycinane. Aktualnie dęba czerwonego sadzi się jedynie na jakichś terenach zdegradowanych, np hałdach, bo jako jeden z niewielu dobrze sobie radzi w takich warunkach.
Plus zmieniające się warunki klimatyczne. Świerk dostaje ostry wpiernicz.
A jakie jest wasze zdanie dalibyście szansę gatunkom innym niż rodzime?
Na zdjęciu dojrzewające nasiona grabu, bardzo fajne drzewo, pożądane jako opał.
#lesnapracbaza #las #blog #pracbaza

@Airbag Pomysł brzmi dobrze, zwłaszcza z daglezją które to drzewo bardzo lubię
Zaloguj się aby komentować
Hej.
Jak pewnie wiecie firmy drzewne podpisują z nadleśnictwem umowy na dostawę drewna. Mogą podpisać umowę, że biorą wszystko danej klasy, a mogą podpisać również dodatkowy punkt, że ważna jest również średnica drewna i biorą tylko grube. Zazwyczaj wybierają pierwszą opcję, bo wybór jest dość drogi.
A jak jest w rzeczywistości? Fajnie. Przyjeżdża ci nygus, który podpisał umowę pierwszego typu i wybiera sobie co chce, najlepiej dęby pomnikowe, innych nie weźmie . Nikt mu nic nie powie, bo układy. Albo dostajesz telefon z nadleśnictwa, że przyjeżdża zaprzyjaźniona firma i dobrze byłoby mu grubego wydać. I wydajesz, bo nie masz wyjścia.
Co to powoduje?
,,Zaprzyjaźnione firmy wybierają co najlepsze, a dla pozostałych zostaje śmieć. Gdy nowa firma na próbę kupi drewno i dostanie materiał słabej jakości to drugi raz się nie pojawi.
Dlaczego o tym piszę? Bo miałem wczoraj nieprzyjemną sytuację w pracy.
Otóż posiadałem na stanie 50 metrów ładnego dęba. Dostałem telefon, że dla zaprzyjaźnionej firmy mam wydać dwa samochody grubego dęba. 50 - 44 = 6.
Ok, wszystko ładnie, załadowały się, pojechały, jest git. Nic bardziej mylnego. Za godzinę telefon od drugiej firmy, że ona po grubego dęba jedzie. Mówię mu, że mam mało, bo właśnie wyjechał. A on w kwik. Kwiiiii , kwwiiiiii, jak to tak, on sobie w listopadzie wybrał i ten dąb miał być jego. A uuuuukwiii, dlaczego wydałem ,,jego" dąb. Mówię ,, Panie, jak mi marketing kazał wydać dwa samochody grubego dęba, to wydaję dwa samochody grubego dęba, to oni przysłali do mnie samochody, nie mam nic do gadania'', a ten się gotuje i gada jakieś głupoty. Podniósł mi ciśnienie bardzo w tamtym momencie.
Dwie ,, zaprzyjaźnione firmy" weszły sobie w paradę. Zadziałała zasada ,, kto pierwszy ten lepszy '' xd
To tyle xd
#lesnapracbaza #las #pracbaza #blog

@sevenonine Nie da się tego miksować ponieważ ani leśniczy ani podleśniczy nie kontrolują całkowicie procesu zrębu drewna - Tak naprawdę wszystkie przygotowane przez ZULowca stosy są sprawdzane i odbierane - a potem odbijany jest na nich numerek i dodawane są do bazy danych albo mogą zostać również skierowane do poprawki.
@MudVulpo Bardzo dobrze wiesz jak wygląda proces odbierania zerwanego surowca
Leśniczy i podleśniczy jak najbardziej kontrolują proces odbioru drewna, ZUL przygotowuje stos, a leśniczy/podleśniczy ocenia zgodność stosu z normami co do których zulowiec podpisał umowę że w taki sposób będzie zrywał drewno do drogi wywozowej, wszystko jest jasne. A że są problemy? Zawsze będą, bo zulowcowi zależy zrobić robotę jak najszybciej najtańszym kosztem, odbiorcy wyrwać najlepszy towar i wypalić jak najmniej paliwa a leśniczy to wszyszytko musi jakoś pogodzić
@MudVulpo już tłumaczę. Zacznijmy od stosów, tu możesz mieć rację, drewno średniowymiarowe wszędzie jest praktycznie takie same, więc nie ważne skąd je weźmiesz. Ale wpis jest o drewnie wielkowymiarowym pozaklasowym w mygłach. Tu już pojawiają się różnice. Druga sprawa, są dwa rodzaje umów, te z rdlp, oraz te bezpośrednio z nadleśnictwem. Jeżeli masz umowę z nadleśnictwem pojawia się ,,pole do manewru".
Odnośnie wyboru drewna przez kierowcę - wszystko rozchodzi się o wyśrubowane normy i wysoką cenę drewna. W najgorszą klasę wcale nie wpada jedynie beznadziejne drewno. Np. wielki kloc, który ma dwa sęki większe niż 15 wpada w pozaklasowe. Ale w pozaklasowe wpada również gruda gałąź, która jest pogięta w techno, pęknięta i zgniła prawie w połowie. Jedno i drugie kosztuje tyle samo za metr ( w tej samej klasie grubości). A z czego otrzymamy więcej np klepek ( w odniesieniu do metra3) Z kloca. W obecnych czasach, gdy drewno jest cholernie drogie odbiorcy starają się maksymalizować zyski np. poprzez wybieranie sztuk, z których otrzymają najwięcej cennego materiału
Zaloguj się aby komentować
Hej. Dziś takie coś.
Dlaczego? Bo opis ten opis nie ma sensu. Najśmieszniejsze, że wykop wrzucił to na fejsa.
,,Sprawdź gdzie Lasy Państwowe planują wycinki lasów. Jeżeli ten las jest dla ciebie ważny, zadzwoń i napisz do Nadleśnictwa z żądaniem włączenia Cię do konsultacji nowego Planu Urządzenia Lasu, masz do tego prawo."
Najważniejsza rzecz: mapa pokazuje planowane wycinki obowiązującego planu urządzania lasu. Ile obowiązuje plan urządzania lasu? 10 lat. Autor sugeruje dołączenie jako konsultant przy tworzeniu nowego planu. Ok, tylko jak to się ma do ,,ważnego dla ciebie" lasu? Nijak. Do czasu powstania nowego pulu las ten zostanie wycięty na podstawie obowiązującego, prawdopodobnie odnowiony i w nowym dokumencie jedyne co będzie to zalecenia dotyczące pielęgnacji.
Wycinek z nowego planu urządzenia lasu na mapie nie ma, bo jeszcze nikt ich nie planuje. Zrobią to urządzeniowcy przed końcem obowiązującego, wtedy przed zatwierdzeniem jak najbardziej można brać udział w konsultacji.
Więc jak bronić cennego dla siebie lasu? Najlepiej odezwać się do FSC. Swego czasu w lasach był szał na certyfikaty, podpisywali wszystko jak leci. Wzięliby nawet ,,ZARAZ POLSKA" jeśliby się dało.,No i w certyfikacie FSC jest zapis, że lasy cenne dla lokalnej ludności powinny zostać nienaruszone ( ma to jakąś angielską nazwę, nie pamiętam dokładnie ). Warto próbować ich zaangażować. Oraz pisma do nadleśnictwa oczywiście nie zaszkodzą.
Czy to coś da? Nie wiem.
Ze swojego przykładu mogę przytoczyć historię, która może nie dotyczyła lasu, ale pojedynczego drzewa.
Otóż dwa lata temu myśliwi złożyli wniosek, by wyciąć jedną sosnę, chcieli z niej zrobić kapliczkę. Nie była to zwykła sosna, odgrywała ważną rolę dla lokalnych, nawet mówiło się ,,pod garbatą sosną".
Oczywiście były nadleśniczy (kotwica mu w plecy) by wejść w d⁎⁎ę myśliwym wniosek przyklepał. Jak się lokalni dowiedzieli to zrobi imbę i złożyli petycję by drzewo zostawić. No i sosna stoi po dziś dzień, a myśliwi musieli szukać sobie innego drzewa.
Wydaje mi się, że warto próbować. Lasy wpakowały się we wszystko co się da, a teraz zdziwieni, że się coś od nich wymaga. Co daje utrata takiego certyfikatu? Niektóre firmy (np. ikea w Polsce) nie chce brać drewna bez certyfikatu.
#lasy #lesnapracbaza #blog #wykop #pracbaza

Zaloguj się aby komentować
Zielone szyszki jodły pospolitej.
#las #pracbaza #lesnapracbaza #przyroda

Zaloguj się aby komentować
Hej.
Dziś odbiórka drewna w lasach prywatnych. Wszystko co jest grubsze niż gałęzie powinno być zalegalizowane przez leśników.
Jak to wygląda? Na potrzeby wpisu przyjmijmy, że właścicielem lasu jest rolnik.
Rolnik składa wniosek w siedzibie nadleśnictwa, że będzie ciął. Wniosek ten przesyłany jest do nas mailem. Kontaktujemy się z nim i udzielamy ,,instruktażu". Od tego czasu rolnik może zacząć działać. Gdy prace się kończą wpadamy my i nabijamy numerki. Co ciekawe są one koloru niebieskiego, a nie czerwonego jak w lasach państwowych. Sporządzamy protokół, który trafia do nadleśnictwa, a potem nadleśnictwo wysyła go pocztą rolnikowi. Od tej chwili może robić co chce z drewnem.
Oczywiście nie jest tak, że rolnik wstaje z łóżka i myśli sobie: ,,c⁎⁎j k⁎⁎wa, wy⁎⁎⁎⁎dolę hektar lasu bo mam taki kaprys". Właścicieli prywatnych obowiązuje uproszczony plan urządzania lasu i muszą go przestrzegać.
#las #praca #blog #lesnapracbaza

@Lubiepatrzec Z paleniem we własnym piecu jest ten problem, że jego komin jest wyprowadzony do wspólnego powietrza i spaliny lecą poza twoją działkę. O ile na małą skalę nie jet to problem, to polskie rozumienie "wolności" doprowadziło do regularnych problemów ze smogiem zimą. Palenie paliwami stałymi - szczególnie niedosuszonym drewnem albo w nieprawidłowej technologi - jest przyczyną smogu i szkodzi innym ludziom. Przy czym istnieją dobre, ekonomiczne technologie alternatywne do spalania paliw stałych: pompy ciepła, gaz i ogrzewanie miejskie.
!Powyższy wywód dotyczy smogu, zmiany klimatyczne to inna bajka.
@matips bardziej odnosiłem się do łaskawego pozwolenia na wycinkę własnego drzewa na własnej ziemi.
Co do palenia to trochę racja ale nie do końca. Co innego robaki palące oponami a co innego normalni ludzie palący suchutkim drewnem w umiejętny sposób (od góry) gdzie z komina nie leci prawie nic. Nie można karać zbiorowo ludzi za to, że jakiś debil nie ma mózgu.
Zaloguj się aby komentować
Piękny las modrzewiowy. Warto się przejść jesienią na maślaki modrzewiowe, które ładnie wyglądają, ale za to ciężko zdjąć im ,,skórkę". Raz nazbierałem dwa wiadra i się potem bawiłem z nimi dwie godziny. Nie polecam. Xd
Dziś o ludziach, których nie darzę zbytnio szacunkiem.
Urządzeniowcy.
Są to pracownicy Biura Urządzania i Geodezji Leśnej. Warto wspomnieć, że nie należą do Lasów Panśtwowych, nie pamiętam kiedy, ale chyba w latach 90 odłączono ich od Lp. Dlaczego? Bo w lasach była wtedy bieda okrutna, pilarz zarabiał nawet 4 razy więcej od leśniczego. Ale nie o tym.
Dlaczego nie pałam do nich sympatią?
Bo są nygusami.
Raz na 10 lat mają zrobić plan urządzania lasu. Oczywiście nie mają wyłączności na tę usługę, prywatne firmy też mogą to robić, ale nie jest to aż tak popularne wśród nich. Wracając do urządzeniowców. Biorąc grube miliony , bo tyle kosztuje pul, wypadałoby się chociaż przejść po tym lesie, a nie tylko obejrzeć z okna samochodu. Na zdjęciu mamy idealny przykład.
Piękny las modrzewiowy, jedynie od drogi pasek dęba. Co napisał pan urządzeniowiec? 90% dąb 10 % modrzew. Gówno. Żeby był to odosobniony przypadek, ale takich powierzchni mamy mnóstwo.
Plus panuje wśród leśników pewna teoria spiskowa, ale to może na inny wpis.
Co powodują takie błędy? Niepotrzebną biurokrację. Trzeba pisać wnioski, uzasadnienia, ogólnie rzeczy, których nikt nie lubi robić.
#lasy #blog #lesnapracbaza #praca

@Lubiepatrzec Kontekst
Urządzeniowcy odpowiadają za informacje o tym, że lasów i drewna przybywa. Mają na to swoje obliczenia i powierzchnie badawcze zwane przez nas kołówkami. Przy obliczeniach biorą tylko to, co znajduje się w kołówce, wszystko innne ignorują. Kołówki teoretycznie losuje komputer.
W praktyce kołówki bardzo często zakładane są w najzasobniejszych kawałkach powierzchni. Dla przykładu jeśli mamy powierzchnię 25 hektarów 30 lat 90 procent dąb 10 modrzew, i kołówka założona jest w modrzewiu przyjmujemy, że mamy 25 hektarów modrzewia. Co to zmienia? 30 letni dąb ma średnicę szklanki, z 30 letniego modrzewia można zrobić 6 metrową dłużycę. Pojawia się wirtualne drewno, którego nie ma.
Teoria mówi o tym, że to nie jest do końca przypadek, że kołówki zakładane są bardzo często w najlepszych partiach. Dzięki takiej zagrywce Lasy mogą chwalić się, że zasobność lasów ciągle rośnie, a taki naciagany wynik potem jest wykorzystywany do obliczania ilości drewna, które ma zostać wycięte w przyszłości.
Trochę zagmatwane xd
Zaloguj się aby komentować
Hejka.
Dziś o tym, co wożę ze sobą w samochodzie.
Zacznijmy od tego, czego nie ma na zdjęciu:
-dokumenty : legitymacja służbowa, plus powinienem ze sobą wozić upoważnienie do wystawiania mandatów oraz bloczek, ale nie zamierzam za bardzo z tego korzystać, a jeszcze bym zgubił i byłby problem, więc leżą w kancelarii
-metrówka : do pomiaru stosów, zazwyczaj szybciej można pomierzyć stos nią niż bawić się taśmą
-taśma miernicza : do pomiarów dużych stosów oraz dłużyc
To teraz to co jest:
- numerator z młotkiem : służą do nabijania numerków, plus młotek z drugiej strony ma wzór ,,lp", który również należy odbić na drewnie
- klupa : do pomiaru średnicy
-kask : na powierzchnie, na których trwają prace pozyskaniowe można wejść jedynie w kasku
-kamizelka : jak wyżej, ciekawostką jest to, że w lasach są dwa rodzaje, z napisem służba leśna, dla służby leśnej oraz bez tego napisu dla pracowników lp nie należących do służby leśnej np. stażystów
-słuchawki : przyznam się szczerze, rzadko używam
-siekiera z biedry : czasem trzeba coś przeciąć na szybko, przydaje się
- sekator z biedry : często jeździmy drogami, na które wchodzą gałęzie, przy którejś obcierce z rzędu nerwy puszczają i wychodzę je przyciąć, plus można na szybko kijków leszczynowych naciąć, które często się przydają
- szpadel : czasami trzeba się wykopać z błota czy śniegu
- pasy : gdy szpadel zawodzi, ale sytuacja nie jest tragiczna
-wciągarka pasowa: gówno, żałuję każdej złotówki wydanej na ten szajs, zapomnijcie, że sami się wyciągniecie. jedny plus, że jest nawinięte 20 metrów pasa, co pozwala użyć jej do wyciągania przez inny samochód
- deszczak : czasami się przydaje, fajna sprawa
- worki na śmieci
- wiaderko : zawsze lepiej mieć niż nie mieć
No i najważniejsze:
- farba w spreju : do zamalowywania rdzy na progach xddd, nie no żart, do znaczenia granic, drzew do wycięcia, czy obmalowywania stosów, które niestety wraca do łask
Warto też wspomnieć o płynie do spryskiwaczy, jeżdżąc po drogach gruntowych idzie go bardzo dużo, na szczęście mam dostęp do specyfiku 15 zł za 5 litrów, co uważam za rozsądną cenę. W biedrze chcą 22 zł za 4 litry, nie polecam.
To tyle
#lasy #lesnapracbaza #blog

@con987 myślałem o tym, ale na razie wystarcza mi to co mam. Chciałem sobie kupić klika miesięcy temu coś porządnego, ale ceny wzrosły o ponad tysiąc, więc zrezygnowałem. Nie wykluczam, że niedługo wpadnie jakiś chiński śmietnik oparty na zenoachu. Plus leśnik nie może używać piły, jeśliby coś mi się stało to byłby wypadek z mojej winy.
Zaloguj się aby komentować
Hejka.
Muszę trochę ograniczyć dodawanie postów, bo ostry zapiernicz w pracy, dodatkowo nieciekawy czas nastał w szkółce (sesja).
Na zdjęciu rudel (stado) saren żrących rzepak. Zawsze lepiej niż las. Mówi się, że są dwa ekotypy (nie wiem czy to do końca właściwe słowo) saren : polna i leśna, które różnią się od siebie zachowaniem.
#lasy #zwierzeta #lesnapracbaza #blog #przyroda

@3586 jest to, jakby to powiedzieć, forma, która powstała na skutek oddziaływania lokalnych warunków siedliska. Nadal to ten sam gatunek. Zwierzęta, by jak najlepiej wykorzystać lokalne warunki wykazują pewne cechy, które różnią je od innych osobników tego samego gatunku, ale żyjących w tych samych warunkach. Może być to zmiana zachowania jak u saren, ale może być to nawet zmiana rozmiaru ciała lub barwy.
@anzelmbohatyrowicz pracuję jako leśnik. Tak to mniej więcej wygląda. Jedna czuje się lepiej na polu, bo ma żarcia w bród, druga woli las, bo ma gdzie się schować.
W poprzednim komentarzu popełniłem duży błąd, zbyt dużo na głowie, myśli mi się poplątały..
Powinno być: ,,...od innych osobników tego samego gatunku, ale żyjących w INNYCH warunkach. ".
btw, hejto działa wspaniałe, dodaję ten komentarz piąty raz...
Zaloguj się aby komentować
Niedzielny poranek.
Rozmowa z szefem.
#heheszki #pasjonaciubogiegozartu #lesnapracbaza #diplodokowane #pracbaza

Zaloguj się aby komentować