#kononowicz

274
1813

#kononowicz #barney #wsw


21.02.2023


Ostatki na Mokotowie


Dzieńdobry*3, już wczoraj wieczorem czuć było pewną dozę niepewności - pojedzie czy nie pojedzie, będą jakieś przepychanki z SOP czy Secret Service albo wcinanie się Saabem w prezydenckie orszaki czy nie, czy w ogóle cokolwiek zrobi. Ostatecznie tylko poranna objazdówka ze spacerem i zabunkrowanie z chorą krtanią na Mokotowie, ale za to dostaliśmy sążniste i emocjonalne przemówienie - i nie mam na myśli wystąpienia prezydenta Bidena. Ale od początku:


1. Rano Barnej odpala lajta z Saaba, twierdzi że pojeździ góra 2 godziny żeby popatrzeć czy cokolwiek się dzieje (ostatecznie wyszło ponad 2,5h); zza kółka znowu otrzymujemy ten sam zachrypnięty repertuar Ukrainy, Rosji, lewactwa, robactwa, pedalstwa, szczepionkarstwa, wiedzy tajemnej itp. w sosie z bluzgów i piany na ryju - kolejny dzień z rzędu to samo danie, niczym odgrzewana garmażeria w podrzędnej knajpie.


2. Przerywnik na spacer przy wykopaliskach Pałacu Saskiego i Grobie Nieznanego Żołnierza.


3. W międzyczasie WSW wrzuca krótki film z Sulmierzyc, gdzie spotkał się z Tomkiem z Krotoszyna, który podejmuje temat spotkania rzucony przez Barneja i zaprasza go na sparing bokserski.


4. Barnej kręci się bez celu po Warszawie i dalej smaruje swoje przemyślenia z pkt 1., natomiast w reakcji na propozycję Tomka chrypi że Mokotów w sparingi się nie bawi - co najwyżej takie w stylu Adama Iksela, który wg chłopecka aż do Holandii musiał uciekać xD


5. Razem z Barnejem jesteśmy świadkami lądowania Air Force One (100), w drodze powrotnej rant na Ubera i kolejny raz ta sama historia o tym, jak sobie z nimi poradzili na Okęciu. Szybkie zakupy na bazarku - żurek, cebula, ziemniaki, jakieś mięso, ogórki czy inna kapusta kiszona, łącznie 70 zł, do domu.


7. Wczesnym popołudniem Barnej odpala lajta z domu - nazwał go "krótko", więc zgodnie z tradycją trwał ponad 5,5h. Typowa karuzela barnejowska z okazjonalnym udziałem Elki. Lajt zaczął się od lekkiego wątku antypolicyjnego, przez gadanie o niczym, pojawiają się wspominki z narzeczeństwa i ślubu z Elką oraz obrażanie konkordatu.


8. Pojawia się wątek Szkolnej, ale szybko przechodzi w polemikę z sierżantem Bagietą, który nagrał komentarz nt. interwencji policji pod bramką podczas wizity WSW tamże. Polemika stopniowo przeradza się w 


ogniste orędzie antypolicyjne, w którym Barnej wygarnia Bagiecie i jego kolegom z byłej pracy wszystko z ostatnich 3 lat. Orędzie trwa długo i jest wyjątkowe - nie odnotowałem w nim żadnego bluzgu, git jak kozica skacze po maseczkach, lockdownach, mandatach, dokumentach, sprawach sądowych, legitymowaniach, gazowaniach, pałowaniach, pacyfikacjach, policjantkach, dostaje się też Bagiecie bezpośrednio i kolegom ze służby za żebry o podwyżki w resorcie, a w pewnym momencie Barneja nawet trafiają flashbacki ze stanu wojennego, gdy musiał uciekać po śląskich kopalniach, a podczas przesłuchania jakiś milicjant zdzielił go maszyną do pisania. Całość wygłasza zachrypniętym głosem zaczynającym niepokojąco przypominać growl Kononowicza z pamiętnego expose po odebraniu Nera w 2019.


9. Gdy pojawia się Elka z Barneja ulatuje ciśnienie i przechodzi na sielskie wspominki z młodości na wsi, dowiadujemy się o najlepszych grzybach w świętokrzyskiem i po czym je poznać. A skoro jestesmy przy wyżywieniu - prawie cały lajt popołudniowy Barnej coś żre, jak nie żurek to inne mięso, kurczak albo kaszanka itd.


10. Pod koniec wraca wątek szkolny i okołoszkolny w osobie Geremka - Barnej wciela się w wujka dobrą radę i udziela nauk, jak powinien rozbujać kanał i jaki content serwować. W międzyczasie odpala się lajt z Geremkiem, ale po dosłownie paru minutach się wyłącza.


Poranny patrol: https://youtu.be/-rx3SaV61eI


Krótko XD: https://youtu.be/91--GG40CR4

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Świetnie się barnej zaprezentował na tym clipie - "baranej ćwierćinteligent" który ma wiedze w zakresie prawnym wielką, jak w każdym innym temacie czyli praktycznie żadną, chce się sądzić z byłym gliniarzem o zwykłą pomyłkę po czym szybko wchodzi w niego dusza mokotowskiego gita i zaczyna gadać "że ooo ty mi 3 tysiące będziesz płacił na dywaniku", tak btw to ta sytuacja troche przypomina mi dramę między mazurem a vaperem gdzie mieli się sądzić tylko po to aby gówniarz mazura przeprosił

Barnej to jest barnej, on nie może tygodnia przeżyć bez zrobienia z siebie głupka

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Włączyłem sobie poranną transmisje bibarneja z jeżdżenia w kółko w celu rozładowania elektronów w bipolarnej chłopskiej bani. Myślałem, że może pojedzie do Bidena, znowu narobi gnoju i go wsadzą do klatki w zoo.


Niestety odpalił tylko katarynkę bliżyńską, która zaczęła nadawać swój stały repertuar.


#kononowicz #bibarney #benc


https://streamable.com/bs3eki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#kononowicz #barney #wsw


20.02.2023


Poniedziałek w... Bliżynie


Dzieńdobry*3, poniedziałek nadspodziewanie dobry (nie żeby oczekiwania były wygórowane, bo w końcu poniedziałek), ale po kolei:


1. Najpierw o poranku Barnej odpala lajta - pierwsze Biuro Obsługi Donejta na nowym kanale i jednocześnie pierwsze BOD od ponad miesiąca. Głównymi tematami były słynne ławeczki niepodległości i wydzwanianie w sprawie ich zniknięcia po wszelkich urzędach Warszawy oraz magistratach innych miast - osiągnął tyle co nic, ciągle był przekierowywany lub rozłączany. Nadal jednak mamy fazę depresyjną, więc zachrypniętym głosem barnejuje te same smęty, co w niedzielę.


2. Poruszony zostaje temat pogrzebu Murańskiego, Barnej niby nadal jest chętny, ale zostawia sobie furtkę w postaci prywatnego charakteru ceremonii.


3. Pojawia się na czacie FederacjaZielonych i to raczej prawdziwy Szpinak, od startu niestrudzenie spamuje swoimi wylewami ze społeczności oraz próbuje zaklinać rzeczywistość, rozgoryczony Barnej dość ostro z nim jedzie szczególnie w kwestii rzekomych upoważnień z Open Mind Polska.


4. Kilkanaście minut po odpaleniu BOD odpala lajta nie kto inny, jak WSW - okazuje się, że miał on jakieś sprawy do załatwienia w starostwie w Skarżysku, więc korzystając z okazji odpalił niespodziewanego lajta z odwiedzin w rodzinnym Bliżynie. Na miejscu zgarnął znanego już Adasia i drugiego kolegę (Waldek?), poszwendali się trochę po wiosce, obkupili w pizzę, wódkę i popitkę, po czym poszli nad rzekę, gdzie rozpalili ognisko i piekli kiełbasy. Jest sympatycznie, WSW i koledzy aktywnie aktywnie reagują na czat z publicznością, ogólnie atmosfera jak na szkolnych wagarach. Wódka została odpita do końca w przeciwieństwie do pizzy - zakalczywe ciasto sprawiło, że kilka kawałków wylądowało w rzece.


5. Kawałek show w Bliżynie skradł samochód WSW: niedawno kupiony VW New Beetle z dramatycznie złachaną podsufitką i problemami z elektryką - fura lubi zgasnąć i ogólnie jest dość kapryśna przy odpalaniu, Piotrek musiał parę razy się wspomagać kolegami. Do tego Adaś po wódce próbował wejść do innego Garbusa w tym samym kolorze na parkingu bliżyńskiej Biedronki.


6. Przez ponad 3h BOD na konto Barneja wpadło ledwie kilkanaście zł, a ponadto liczba widzów ani razu nawet nie zbliżyła się do widowni u WSW (kilkadziesiąt osób na korzyść tego drugiego) - powinno dać to chłopeckowi do myślenia, żółta kartka dla jego.


7. Pod koniec u Barneja poznajemy plany na wiosnę - chce sprzedać Saaba i skupić się na busie oraz poszwendać po zakamarkach woj. świętokrzyskiego.


BOD: https://youtu.be/1dHlduYl_1k


Bliżyn: https://youtu.be/kOkbUqaFm0o

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bibarney bierze ślub z Fasadową Elżunią - Bliżyn 1983 rok, bipolaryzowane.


Elżunia trochę wygląda na ciocię 15 lat starszą od Bibarneya


#kononowicz #barney

4b2fbf4a-d48f-469d-b28a-536ff932ba53

@RzecznikHejto No fakt. Jeszcze medal powinien za to dostać W sumie za 50 lat pożycia państwo daje medal, ale nie ma raczej opcji, żeby z jego otyłością, alkoholową przeszłością i stresem, który sam sobie funduje jeszcze 10 lat pociągnął.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

bo barnej musi łyknąć troche bocianiej ambrozji aby popłynąć w tematy kontrowersyjne związane z ukraincami, uberami albo jakimikolwiek wrogami naturalnymi homo bliżynusa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ranking meneli na szkolnej 17


4.Jarosław ,,Aron'' Zalewski - alkoholik w separacji z żoną, święta i sylwestra spędzał na szkolnej pijąc wódkę. Liczne libacje zakończone zgonem na szkolnej, potwierdzony co najmniej jeden moczowy incydent w spodnie i jeden nocleg na łożku Majora


3.Andrzej ,,Geremek'' Kuźmiński - bezdomny, bezzębny alkoholik którego zostawiła żona, za jazde pod wpływem zabrane prawo jazdy. Liczne incydenty moczowe w spodnie i pobyty na izbie wytrzeźwień.


2. Jarosław ,,Mexicano'' Andrzejewski - liczne libacje na szkolnej 17, picie wódki z gwinta, zasypianie na stole podczas świąt, zasypianie jako jedyny w barłogu Konona, libacja zakończona zabraniem spod bramki na Boboli przez policję gdzie upadł i lezał jak ,,worek'' czym sam się chwalił - policję wezwała Mama.


1. Sławomir vel Marian - jako jedyny w historii szkolnej 17 a jak widać powyżej konkurencja jest dość mocna, wymiotwał na podłodze po czym zasnął i budzony był przez policjantów by znów wymiotować w ich nogach na wykładzinę.


Spa pijany w łóżku majora z czego był dumny opowiadając o tym na filmie.Przysypianie po pijaku na streamie z Kolonii w hotelu + wyzywanie obcych kobiet. Siedzenie w samych majtkach w hotelu z narkomanem i suto zastawionym alkoholem stołem (z jednym zaścielonym łóżkiem), uwalenie się na łóżko w samych oszczanych cottnoworldach na wyro podczas streama z puszką tyskiego.


#kononowicz

meksyk również znęcał się nad matką, ale ciężko porównywać pijaczka bobolskiego do prawdziwego psychopaty który kieruje teatrzykiem z drugiego końca polski, ogólnie to sławek może nie jest menelem, ale k⁎⁎wą-gnidą ludzką już tak

Zaloguj się aby komentować

#kononowicz #barney


19.02.2023


Niedziela po ciężkiemu na Mokotowie


Dzieńdobrydzieńdobrydzieńdobry, po sobotniej pauzie wracamy na antenę - chłopecek już się czuje lepiej, dlatego skoro świt siada za kierykę na poranny patrol.


1. Ciąg dalszy afery tadkowej, Barnej powtarza że nie da się go kupić i że nie będzie brał brudnych pieniędzy - twierdzi, że z TW nie udało mu się dojść do porozumienia i podejrzewa, że to jego psychofan.


2. Antysystemowe, soczyste orędzie ze stekiem bluzgów na dobrze ubranych i uśmiechniętych Ukraińców i Ukrainki, uchodźców, Arabów bijących ludzi po ryjach, kebaby, lewactwo, pedały, urzędy, policję, władze Warszawy i Polski, pisowców, Kaczyńskiego i jego miesięcznice (Ubera nie wychwyciłem). Dodatkowo obrywa się kościołowi, Rydzykowi i księdzom z yt i tiktoka. Każe spierdalać niejakiemu Tomkowi z Krotoszyna (bywalcowi u WSW) i zapowiada, że się do niego kiedyś przejedzie i mu pokaże, po czym się wyłącza.


3. Wieczorem odpala drugiego lajta, w którym kontynuuje swoje orędzie i wałkuje to samo: Ukraina, ch⁎⁎⁎we wojsko i policja, Turcy, kebaby - nihil novi. Do tego dochodzi wątek smoleński.


4. Pojawia się mocny wątek sakralny - żyjemy w czasach ostatecznych, to wszystko znaki, Szatan czuwa, Bóg ma dość i szykuje reset, tak jak Św. Jan w Apokalipsie napisał.


5. Wakacyjno-agroturystyczny rant na kredyciarzy i bananów, którzy jadą wkurwieni, wracają jeszcze bardziej wkurwieni i nic im nie pasuje.


6. Gdy już wylał co mu leżało na wątrobie i coś zjadł zaczął być trochę pogodniejszy, wjeżdżają sielskie terapeutyczne flashbacki z arkadyjskich czasów dzieciństwa i młodości na bliżyńskim zadupiu.


7. Na zakończenie dostajemy wątek paranormalny o czakramach na Zamku Królewskim w Warszawie i na Wawelu w Krakowie.


Kartka z kalendarza - dokładnie 2 lata temu 19.02.2021 miała miejsce pamiętna wycieczka Zafirką z Kononowiczem i Majorem, która skończyła się obsranymi i obsikanymi fotelami, możliwe że flashbacki z samotnego powrotu Oplem po ciężkiemu wprawiły Barneja w tak depresyjny nastrój

No cóż, facet jest ciężały umysłowo. Taki typowy wioskowy chłopek, który biega po wsi i wali patykiem po sztachetach.


Jednak najbardziej mnie w nim irytuje to gadanie o jedzeniu. Zgadzam się, że kababy to gówno z patykiem ale to wychwalanie polskiego jedzenia, które jest takim samym gównem, to już mnie rozkłada na łopatki. Polskie jedzenie jest tak samo dobre jak polskie samochody i wszystko co polskie. Ciekawe czemu już nie jeździ polskimi cudami techniki, skoro według niego wszystko co polskie to najlepsze na świecie.


Ale to co pi⁎⁎⁎⁎lił potem o urżniętym krowim łbie na baterie i łowieniu na niego raki, jeżdżeniu w kółko autem bez celu żeby mu się coś w bani resetowało bo inaczej świat wybuchnie jak ten bunkier z licznikiem w lostach to już całkowicie pokazało że on dlatego chodzi na tory bo jest na głowę chory.

Zaloguj się aby komentować

Jarek Zalewski zabrał dzisiaj strusia na wjazd do krypty zgniłego zombie, ale on był chytrzejszy i im nie otworzył. Jak widać, to garbaty cieć z banku Millenium musi posiłkować przećpanym nitrostrusiem, bo sam to co najwyżej może startować do upośledzonych. Kilka razy już myślał, że jest fighterem, to albo leżał na ulicy, albo w trawie. #kononowicz https://streamable.com/v1a5lw

@marjan1234 Ja pi⁎⁎⁎⁎le jakie te lateksy są głupie, co zalewski myślał że jak gangremek zobaczy szczura to otworzy drzwi i przywita ich chlebem i solą? Czy może znów jaruś nie miał kompana do chlania, to zabrał szczura na picie, włączył się kozak po alko i pojechał próbować wyjaśniać.

@Midnight_Animal Major się lepiej wysławia od psa Zalewskiego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Pojechali jak milicjanci z dowcipu, jeden ma prawo jazdy, drugi normalnie się wypowiada.

Zaloguj się aby komentować

@nizarlak-horoszczanski Nie jestem w temacie w c⁎⁎j, o co kaman? Panią Ś. kminię, a tu jakieś wojenki, pomiędzy bliźniakami o tą osobę.

Zaloguj się aby komentować