Zawsze jak chce rzygać, to wybiega z pokoju, jak są zamknięte drzwi, to domaga się otwarcia i idzie rzygać na korytarz.
Ostatnio, tak zdecydowanie mnie dziobała nosem, domagając się wyjścia, nigdy nie robi tego tak natarczywie jak tym razem. No to się ubieram, wychodzimy, patrzę na psa, a ona jakaś taka wygięta, jakąś dziwną ma sylwetkę, mówię, opętało sukę. A okazało się, że to odruchy wymiotne ją tak wykręciły.
Zaloguj się aby komentować