Zobaczyłem rano bezdomnego, który spał pod kartonem na stacji PKP. Położyłem na pudle kubek ze Starbucksa. Nagle wstał:


- Dziękuję - powiedział


- Nie ma problemu - uśmiechnąłem się.


Spojrzał na mnie ponownie:


- Ale ten kubek jest pusty


- Wiem, chciałem zrobić Ci w domku komin.

Komentarze (3)

Zaloguj się aby komentować