W zeszłym roku na redukcji skusiłem się cudownymi zapachami z szaszłykarni. Zamówiłem jagnięcinę i colę za łącznie 63 zł i bolało to podwójnie, raz że to był najbardziej łykowaty i twardy kawałek mięsa na świecie, a dwa że musiałem za tych 6 bladych kawałków opony zapłacić.