
Zaczęło się od hidżabu, policji obyczajowej i zamordowania Żiny Amini. Przewidywano, że protesty szybko się wypalą, jednak mimo brutalnych represji raz po raz wybuchają ze zdwojoną siłą. Skumulowały się w nich wszystkie dotychczasowe frustracje i niemoc ludzi wobec władzy.