Z cyklu "jak to się mogło stać?", do dzisiaj sam się zastanawiam


Wylatane dziesiątki godzin, bez żadnych większych przygód, natomiast chwilowa zaćma umysłowa spowodowała co spowodowała.


Pierwsza i mam nadzieję ostatnia kraksa, człowiek się łudził że z DJI Care nie będzie mu dane skorzystać, a tutaj jednak jak dobrze, że było.


https://youtu.be/KNh69tcLGDQ


#dji #drony

Komentarze (7)

Na sporcie leciałeś, że czujniki nie zadziałały?

Nieźle musiałeś się zagapić bo poszedłeś jak dzik w sosnę, nie zauważyć takiego drzewa...

@mrololl Dokładnie tak, na sporcie, no bo przecież szybciej Chociaż też nie wiem czy czujniki akurat by to wyłapały, z gałęziami różnie bywa. Niemniej lekcja pokory była, połączona z pokaźną dawką wstydu

@razz0s pojedynczej gałązki mógłby nie wyłapać, tutaj wg. mnie na pewno by wyłapały.

No ale jak DJI care i przysłali nówkę?

@mrololl Tak, bez zająknięcia, wrak poszedł do nich i po tygodniu przysłali nówkę. Aż byłem zaskoczony jak to sprawnie poszło. Polecam, choć nikomu nie życzę.

@Kolej_na_drony Uszkodził się "jedynie" gimball z kamerą - na tyle, że praktycznie odłączył się od całej konstrukcji. O dziwo cała reszta była w bardzo dobrym stanie, i podejrzewam, że gdyby nie to, że dron był praktycznie ślepy, to po wymianie śmigieł dalej byłby zdolny do lotu.

Zaloguj się aby komentować