W tym poście opiszę najbardziej palący temat z etyki Epikurejskiej, czyli kwestię telosu. Miałem to zrobić w przyszłości, ale uznałem, że najlepiej będzie jak najszybciej opisać ten temat bo chyba jest najciekawszych.


Zacznijmy od tego, że jak wiemy z poprzedniego posta według Epikurejczyków kluczowe znaczenie miała przede wszystkim natura badana trójnogiem kanonu(zmysłami, antycypacjami, uczuciami). Z tych badań doszli do wniosku, że wszelkie alternatywy wobec przyjemności jako celu nie mają racji bytu bo opierają się czysto na abstrakcjach. Często takimi abstrakcjami jest uznanie, że celem życia jest cnota, bycie dobrym człowiekiem, znalezienie jakiegoś sensu itd. Według Epikura stawianie sobie za cel tych rzeczy jest wręcz niebezpieczne bo ciężko w jasny sposób ustalić do czego dążyć przyjmując je. Przeciwnie do nich przyjemność jest namacalnym bodźcem, który już od samego początku życia nas prowadzi.


Cytat z Diogenesa Laertiosa 10:34

„Mówią, że istnieją dwa wewnętrzne odczucia, przyjemność i ból, które dotyczą każdej żywej istoty, przy czym jedno jest związane z naturą, a drugie obce: za pomocą tych dwóch dokonuje się wyboru i unikania.”


Cytat Torkwatusa, Przemawiającego w imieniu Epikura w dziele Cycerona O końcach 1:30

Co więcej, skoro pozbawiając człowieka zmysłów, nic mu nie zostaje, to nieuchronnie sama natura musi być arbitrem tego, co jest zgodne z naturą, a co jej przeciwne. Jakie fakty ona pojmuje lub na podstawie jakich faktów podejmuje decyzję o poszukiwaniu lub unikaniu danej rzeczy, jeśli nie chodzi o fakty przyjemności i bólu?


Już od pierwszych chwil życia noworodek, który jeszcze nie ma rozwiniętej inteligencji dąży do przyjemności i unika bólu. Kieruje uwagę na matkę, płacze gdy odczuwa głód i pragnie zaspokojenia swoich potrzeb. Odwraca swoją uwagę od przykrych bodźców, poszukuje bezpieczeństwa. Później dziecko przechodzi na kolejne etapy rozwoju(adolescencję), gdzie nauka wyciągnięta z unikania oparzeń i siniaków ustępuje miejsca aprobacie rodziny, otoczenia oraz nauczycieli. W tym okresie, często jesteśmy skłonni podejmować błędne decyzje i jesteśmy na łasce losu. Po tym etapie osiągamy dojrzałość, która dzięki wcześniej zebranemu poprzez uczucia doświadczeniu pozwala nam przyjąć swój ludzki cel i w świadomy sposób do niego dążyć dzięki rozwiniętej już inteligencji. To wskazuje nam, że natura nagradza działania sprzyjające przetrwaniu poprzez przyjemność i karze bólem działania szkodliwe. Stąd wynika, że przyjemność jest początkiem jak i końcem szczęśliwego życia.


Główną innowacją Epikura w zakresie etyki było uznanie, że przyjemności nie mają wyłącznie stanu aktywnego. Była to idea rewolucyjna bo jej przeciwieństwo postulowali Platonicy jak i Cyrenaicy(inna szkoła stawiająca przyjemność za cel). Epikur sprzeciwiał się przyjęciu, że istnieje trzeci stan. Według niego uczucia są dwa przyjemność i ból. Aby rozjaśnić ten temat i sprzeciwić się Platonikom podzielił przyjemności na aktywne i pasywne.


Te aktywne to przyjemności wymagające stymulacji. Jako przykład można tutaj podać np. seks, oglądanie dobrego filmu, rozmawianie z ludźmi, których lubimy. Przyjemności pasywne to natomiast te wynikające z wszelkich normalnych doznań, które powodują dobre samopoczucie w ciele i umyśle. Przykładowo zrównoważone odczucie zaspokojenie podstawowych potrzeb, odpoczynek, relaks, poczucie, że jest się zdrowym i wolnym od niepokoju będą tego typu przyjemnościami. Dlatego, więc Epikur w liście do Menojkeusa opisuje przyjemność jako stan bez bólu fizycznego jak i psychicznego. Znaczy to tyle co stan przyjemności. Według niego zawsze brak bólu jest z automatu przyjemnością.


Cytat Torquatusa, Przemawiającego w imieniu Epikura w dziele Cycerona O końcach 1:38

Dlatego Epikur odrzucił możliwość istnienia jakiegokolwiek pośredniego terminu między bólem a przyjemnością; to, co niektórzy uważali za pośredni termin, czyli brak wszelkiego bólu, było nie tylko samo w sobie przyjemnością, ale najwyższą możliwą przyjemnością. Z pewnością każdy, kto jest świadomy swojego stanu, musi znajdować się albo w stanie przyjemności, albo w stanie bólu . Epikur uważa, że najwyższy stopień przyjemności definiuje się poprzez usunięcie wszelkiego bólu, tak że przyjemność może później wykazywać różnorodność i odmienność, ale nie jest zdolna do wzrostu ani rozszerzenia.


Cytat z Głównych Doktryn Epikura

PD03 : „Granicą ilości przyjemności jest usunięcie wszystkiego, co bolesne. Gdziekolwiek obecna jest przyjemność, dopóki ona istnieje, nie ma bólu ani ciała, ani umysłu, ani obu jednocześnie ”.


Z tego punktu widzenia, filozofia epikurejska nie jest ani „hedonistyczna”, ani „ascetyczna”, jak powszechnie rozumie się te terminy dzisiaj. Epikur zapewnia nas natomiast, że wszelkie zdrowe, bezbolesne funkcje ciała i umysłu są przyjemne, a zatem pożądane, a w ten sposób życie pełne przyjemności jest osiągalne. Podział na przyjemności aktywne/pasywne nie oznacza też, że któryś rodzaj jest z automaty lepszy czy niewarty uwagi. Żeby osiągnąć stan pasywnej przyjemności należy podejmować się tych aktywnych. Przykładem może być tutaj spożywanie jedzenia. Jedząc coś odczuwamy przyjemność aktywną, a po zakończeniu jedzenia niwelujemy ból głodu osiągając komfort, który jest przyjemnością pasywną.


Według Epikura nie ma też czegoś takiego jak zła przyjemność, czy dobry ból. Każda przyjemność jest dobra co wynika z samej naturalnej konstytucji ludzi, jak i każdy ból jest zły, ale nie każdą przyjemność należy wybierać ze względu na konsekwencje. Tak samo nie każdego bólu należy unikać. Kluczową doktryną, która pomaga organizować życie tak, aby osiągać przyjemności jest kategoryzacja pragnień i cnota roztropności. Te kwestie opiszę w przyszłości.

#epikur #epikureizm #praktycznafilozofia #filozofia

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować