Tegoroczny Wrocławski Festiwal Dobrego Piwa upłynął pod znakiem palącej się d⁎⁎y, dosłownie, nie wiem jaka była temperatura ale na pewno za wysoka i ogólnie chyba przez to znudzenia piwkiem lekkie było. Kofola mi lepiej wchodziła, bo zmrożona fest była XD
Może gdybym nie kierował to bym poszedł w mocarze i coś tam więcej posiorbał, kusiły wymrażanki ale przy takiej temperaturze zgon murowany. No i powrót baną i odbiór auta w niedzielę... Za stary na to jestem.
Choć i tak miodów spróbowałem kilka, zamoczyłem dzioba w wódeczce czy dwóch.
No więc wypite co wypite. Coś tam wszamane. Klasycznie szkiełka i kubki na pamiątkę kupione. Jakieś alko na zaś i po zawodach. No i czekamy na kolejną edycję.
#piwo #piwokraftowe #craftbeer #pijzhejto




