Jej szef i ojczym , Jedwabnik pozwolił jej pracować przy krysztale many. Ten był czysty, nieskazitelny i skrywał wielką moc. Nikt przed nią z Dolniaków nie miał do czynienia z energią tego rodzaju. Ba, nawet Górniacy nie potrafili przekuć jej na coś pożytecznego.
Była pierwsza. Łechtało to jej ego. Dlatego obracała się na krześle, tańczyła obok stołu z kukłą, podobizną swojego dawno zmarłego przyjaciela, do głośnej muzyki z własnoręcznie złożonego odtwarzacza i spawała różne, losowe elementy.
Tak, Peszek miała nierówno pod sufitem . Jak każdy genialny wynalazca. Wkrótce jej pomysł na okiełznanie pierwotnej mocy miał wstrząsnąć życiem Górniaków.
A TY? JESTEŚ W STANIE OKIEŁZNAĆ GENIUSZ WYNALAZCÓW?