
Kowal bezskrzydły (Pyrrhocoris apterus), znany również jako tramwajarz czy kowal dwuplamek, to jeden z najbardziej rozpoznawalnych owadów w Polsce. Jego intensywne czerwono-czarne ubarwienie i charakterystyczny wzór na skrzydłach sprawiają, że trudno go przeoczyć, szczególnie gdy występuje w licznych skupiskach. Choć kowale bezskrzydłe są najczęściej kojarzone z ciepłymi miesiącami roku, zdarza się, że można je spotkać nawet zimą, co zawsze wzbudza zdziwienie.
Kowale są bardzo pospolite w Polsce i Europie, a ich ulubionymi siedliskami są nasłonecznione miejsca.
Najczęściej można je znaleźć na pniach drzew takich jak lipa, kasztanowiec czy robinia akacjowa, ale spotykane są także na murkach, ścianach budynków czy w ogrodach.
Charakterystyczną cechą ich zachowania jest życie w dużych grupach – gromadzą się w setkach, a czasem nawet tysiącach osobników.
Kowale bezskrzydłe są owadami wszystkożernymi, ale ich dieta jest dość specyficzna. Preferują opadłe nasiona, z których ich przysmakiem są orzeszki lipy. Oprócz tego żywią się również owocami, a także martwymi owadami, gąsienicami czy dżdżownicami.
Pokarm w płynnej postaci pobierają za pomocą specjalnego narządu gębowego – kłujki, którą, kiedy ta nie jest używana, chowają w rowku znajdującym się na brzusznej stronie ciała.
Jednym z najbardziej niezwykłych aspektów życia kowali jest ich sposób rozmnażania, który przyczynił się do powstania ich potocznej nazwy – tramwajarze.
Podczas kopulacji samiec i samica łączą się odwłokami i mogą pozostawać w takim „uścisku” nawet przez 12 godzin.
Co więcej, w tym czasie często przemieszczają się razem, a większa samica prowadzi mniejszego samca niczym wagonik w tramwaju. Jest to zjawisko niezwykle charakterystyczne i łatwo zauważalne w miejscach, gdzie żyją kowale.
Zazwyczaj kowale zimują w postaci dorosłej, chowając się w ściółce leśnej, pod opadłymi liśćmi lub zagrzebując się w ziemi. Ich życie zimą jest spowolnione, a aktywność ograniczona do minimum. Jednak czasami, zwłaszcza w cieplejsze dni, można zauważyć pojedyncze osobniki na powierzchni. Dlaczego tak się dzieje? Wzrost temperatury w ciągu dnia może obudzić niektóre owady z zimowego letargu.
Nie jest to jednak dla nich korzystne – w takich warunkach ich zapasy energii, zgromadzone na czas zimy, mogą zostać szybko zużyte. Ostatnie lata, charakteryzujące się niestabilnymi warunkami pogodowymi, sprawiają, że obserwacje kowali pod koniec grudnia czy na początku stycznia przestają być aż taką rzadkością. Jednak nadal budzi to zdziwienie i pytania: „Co one robią na zewnątrz, skoro to zima?”
Kowale mają niewielu naturalnych wrogów. Ich kontrastowe, czerwono-czarne ubarwienie pełni funkcję odstraszającą, dezorientując potencjalnych drapieżników i zniechęcając ich do ataku. Skupiska tych owadów dodatkowo wzmacniają ten efekt, ponieważ intensywne kolory większej liczby osobników są jeszcze bardziej widoczne i skutecznie odstraszają ptaki czy inne drapieżniki.
#necrobook #owady #kowale #zwierzeta #tramwajzwanypozadaniem