Poszłam dzisiaj się przejść na Bulwarywsk, bo dawno nie byłam. Idę sobie, idę i słyszę gdzieś niedaleko jakieś wrzaski. Myślę, trochę rześko na melanż w plenerze, no ale ok, kto nie miał osiemnastu lat. Idę dalej. Idę i idę i nigdzie nie widać tego melanżu, a krzyki słyszę coraz bliżej. Zatrzymałam się i słucham, no bo wtf. A tu nad głową, w koronach drzew się sowy przekrzykują xD. Śmiechom nie było końca 😝
Tu niestety tylko końcówka awantury: https://streamable.com/mm24x9
#codziennebulwarywsk

