Olympic orchids Golden Cattleya


Długo szukałem miodu w perfumach za nie miliony monet. Udało mi się dorwac zwrócona flachę z ubytkiem lekkim z niezłym rabatem w lulua więc there we go.


Nie jest to tak natarczywy miod jak w Bee od Zoologist. Tutaj jest wszystko bardzo gładko, zapach też bardzo dobrze ewoluuje. Potem przebijają sie kwiaty i wanilia.


Naprawdę noszalny smrodek od Olympic orchids.


Trwałość niezła, nie taka jak w night flyerze ale i tak okej. Projekcja na szerokość ramion raczej.


Dla fanów miodu polecam potestowac.


#perfumy

5582b08a-e600-40c9-a084-8531ec6de7a7

Komentarze (4)

@Mafieusz a on nie wpada w damski za bardzo? wg fragry kobiecy. A jak zbiłem Ciebie już z tropu, to polij pan 3ml ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować