Od czwartku biorę rupatadynę.
Cały weekend praktycznie przespałem.
Nawet serduszkowanie walentynkowe w ten weekend było tylko 4 razy.
Po wzięciu tabletki mam zjazd i nawet jak aktywnie walczę to koniec końców mnie odcina jeśli leżę.
Na zakupach cięższy oddech, senność tylko przemijała tymczasowo przy intensywniejszym kroku podczas spaceru.
Pewnie ciśnienie mi mówi eluwina i wychodzi.
Przed tabletką 117/książka, po tabletce po 30 minutach 107/książka, więc niby dalej w normie, ale mogłem sprawdzić jak już mnie odcinało.
No ale tak mi się nic nie chciało że nie zrobiłem.
Godzinę temu wziąłem tabletkę i teraz mi się ślipka zamykają jak piszę ten wpis.
Podobno po paru dniach powinno to znknąć.
Jak nie zniknie to będę brać przed snem, nie będę musiał brać leków nasennych. Win-win. Tylko będzie słabszy efekt anty-alergiczny pod koniec dnia.
#alergia #farmakologia #hmmmmmmmmmmmm
