Dlaczego kogoś na tak wysokim stanowisku mają interesować detale techniczne? To tak jak by pytać admirała floty o specjalistyczne systemy montowane na okrętach. Nawet załoga ich nie ogarnia i dlatego wymagane są serwisy firm zewnętrznych. Tutaj koleś uczepił się pytań, które ewidentnie kierowane być powinny do pilotów albo menadżerów średniego szczebla. Od tego osoby na najwyższych stanowiskach mają doradców itd. Może ten dżentelmen jest faktycznie niewłaściwą osobą na to stanowisko ale nie da się wyciągnąć takiej konkluzji na podstawie przedstawionego materiału.