Bez sensu, demon poleciał z podziemi w górę, a nad nim stryczek, czyli co - zaraz straci zdolność latania, aby zawisł na stryczku? Czy może chodzi o to, że to jest demon nękający samobójców po śmierci? Mógłby wtedy linę trzymać w dłoni, miałoby większy sens. Siadaj - jeden.