#meszka Mecha się ruszyła, tnie gdzie popadnie. Mój sposób to domowej roboty odstraszacz: olejek eteryczny z trawy cytrynowej rozrobiony i "przeżarty" z wodą. Pryskam starym atomizerem po np. Octanisepcie czy czymś podobnym. Polecam.
Może ma ktoś inne sprawdzone metody, żeby nie wylewać na siebie ciężkiej chemii?