Mów za siebie, ja nienawidzę jak przygotuję sobie drinka i siądę na tarasie gotowy na seans a tu z burzy tysiąclecia tuż przed moim miastem zostaje lekki zefirek i raptem kilka pierdów xD
@sierpeq właśnie ja lubie jak nakurwia jak by zaraz miał nastąpić koniec ludzkości jaki znamy. Od dekady bez kitu nie pamiętam jak ponakurwiało, mieszkam 20 km w prawo od wawy.
Ostatnio paczę na mapę a tam jak od linijki deszcze i burze kończą za łodzią.