Komentarze (5)

@deafone Troche sie zapuscilem i doszlo do 106kg. Mam 186cm wzrostu, ale brzuch sie juz naprawde duzy zrobil, wiec postanowilem cos z tym zrobic. Ja biegania i cwiczen nie lubie. Lubie natomiast pobiegac za pilka (albo raczej lubilem, bo to bylo dawno temu), wiec w moim przypadku na ratunek przychodzi dieta. Podobna sytuacje mialem w okolicach 2012-2013 kiedy rzucilem palenie i sporo kilogramow przybylo. Ja lubie jesc, lubie szykowac posilki, lubie gotowac, wiec tu mi na ratunek przychodzi zawsze dieta Montignaca, tyle ze trzeba jej przestrzegac a kilogramy same pozniej leca w dol (tu nie liczysz kalorii). Ja juz mam troche latek i mowi sie, ze w pewnym wieku juz nie da sie schudnac. Bzdura, ale trzeba kilka produktow wykluczyc z diety (przede wszystkim cukier i zywnosc przetwozona) i efekt sie pojawi. Na swieta zrobilem sobie kilkudniowa dyspense od diety i co ciekawe nawet kilogram nie przybyl. Dzis sie tak przejrzalem w lustrze i lekkie zaokraglenie jeszcze jest, ale to nic w porownaniu co bylo przed listopadem. Nawet sie fajnie dzis poczulem patrzac na siebie jakim nie bylem przez kilka ostatnich lat.

Zaloguj się aby komentować