Komentarze (6)
Przypomniała mi się sytuacja, gdy poszłam na pierwszą randkę do londyńskiego zoo i przed wejściem on zapytał się mnie czy mam coś przeciwko zapłaceniu za swój własny bilet, na co odpowiedziałam, że tak - mam, on w tym momencie wyciągnął kupon 2 za 1, więc zapłaciłam za swój bilet, a on wszedł za darmo.
Zaloguj się aby komentować

