Jak wygląda dzieciństwo w świecie zwierząt?

Jak wygląda dzieciństwo w świecie zwierząt?

hejto.pl
Dorastanie wśród dzikiej przyrody to duże wyzwanie. Zmienna pogoda, polujący drapieżnicy, brak pożywienia. Na młode czyha wiele niebezpieczeństw. Na szczęście część z nich może liczyć na troskliwych rodziców. Sprawdźmy, jak wygląda dzieciństwo w świecie zwierząt i u których gatunków jest najbardziej beztroskie!

Pierwsze kroki do samodzielności

Środowisko naturalne to dynamicznie zmieniające się miejsce. W jednej chwili rodzą się i umierają kolejne organizmy. Każde zwierzę musi zapewnić sobie odpowiednie warunki do życia pośród tysięcy sąsiadów. Ważne jest znaleźć jak najszybciej źródło pożywienia, wody oraz odpowiednie schronienie przed gorszą pogodą i nieprzyjaciółmi.
To wszystko nie jest prostym zadaniem, zwłaszcza gdy się dopiero urodziło i wie się o otaczającym świecie bardzo niewiele. Większość organizmów jednak jest zdana sama na siebie. Każdy tutaj musi zadbać o swoje dobro i nie ma czasu na sentymenty.
Takie podejście jest nam kompletnie obce. Dzieciństwo w świecie zwierząt jest zupełnie inne od naszego.My jako ludzie bardzo dbamy o nasze małe pociechy, długo uczymy je samodzielności. Pomagamy przy stawianiu pierwszych kroków oraz tych kolejnych już w stronę dorosłości. Jednak nawet w dzikiej przyrodzie zdarzają się gatunki, które mogą liczyć na swoich troskliwych rodziców w początkowych chwilach życia.

Do wychowania dziecka potrzeba całej wioski – wspólne wychowywanie potomstwa

Zwierzęta, które mogą liczyć na opiekę, to zazwyczaj te żyjące naturalnie w większych stadach. Na przykład słonie, które oprócz troskliwej matki mogą liczyć na opiekuńcze ciocie. Żyjąc w dużej grupie, wspólnie opiekują się potomstwem.
Najpierw mama chroni swoje dziecko w trakcie jednej z najdłużej trwających ciąż w przyrodzie. Zajmuje ona prawie całe dwa lata! Tuż po narodzinach stado czeka na to, aż młode zacznie pewniej stawiać kroki. Następnie wspólnie uczą go tego, co najważniejsze, czyli jaka roślinność jest zdrowa do jedzenia i jak chronić się przed drapieżnikami.
Młode nietoperze również mają ciekawe dzieciństwo. Niektóre gatunki rodzą młode, nadal zwisając głową w dół! Częściej jednak nietoperze zmieniają pozycję specjalnie do porodu. Młodym nietoperzem bardzo dobrze opiekuje się jego mama. Czasami jednak mimo starannej opieki musi go opuścić, by zdobyć pożywienie. W jaskini pozostają wtedy młode również innych matek – wygląda to wtedy jak ogromne przedszkole! Mama, gdy się sama naje, wraca i odszukuje swoje potomstwo po wydawanych przez niego dźwiękach o wysokiej częstotliwości. Po kilku tygodniach małe nietoperze uczą się latać, następnie polować, aż wreszcie w pełni się usamodzielniają.

Odrobina męskiej ręki w wychowaniu

W przyrodzie młode dużo częściej mogą liczyć na swoją mamę. Ojcowie często tuż po zapłodnieniu samicy oddalają się i nie biorą udziału w wychowaniu dzieci. Jednak są w naturze także prawdziwi tatusiowie na medal!
Wśród nich należy wymienić pewien gatunek ryb – cierniki. Tuż po złożeniu przez samice ikry samiec ją zapładnia i od wtedy sam postanawia opiekować się już potomstwem. Bohatersko odstrasza wszystkich drapieżników i zapewnia spokojny rozwój swoim przyszłym dzieciom.
Podobnie na wysokości zadania staje zawsze tata struś i wbrew pozorom na wieść o powiększeniu rodziny nie chowa głowy w piasek. Najpierw dzielnie pomaga swojej partnerce wysiadywać jaja, biorąc same nocne zmiany, a po wykluciu broni swoich dzieci. Z czasem uczy je zdobywać pokarm i radzić sobie w niebezpiecznych sytuacjach.
Pingwiny cesarskie to zwierzęta żyjące w ogromnych stadach. W opiekę nad dziećmi angażuje się bardzo oboje rodziców, choć na początku może się wydawać, że większość obowiązków spoczywa na samcach.
Samica po złożeniu jaja jest wyczerpana i pozostawia jajo pod opieką partnera. Wypływa, by się najeść i nabrać sił. W tym czasie tata pingwin cierpliwe ogrzewa jajko przez ponad dwa miesiące, w tym czasie prawie nic nie jedząc. Po wykluciu zajmuje się młodymi, a po powrocie partnerki sam wyrusza na polowanie. Trzeba przyznać, że po tak długim czasie to zasłużony posiłek.

Bez rodziców ani rusz

Niektóre zwierzęta nie chcą lub ze względu na bezpieczeństwo nie mogą opuszczać swojego dziecka nawet na chwilę. W takiej sytuacji młode potomstwo podróżuje razem z nimi. Na początku jednak często nie potrafi jeszcze poruszać się w odpowiednim tempie, dlatego przemieszcza się przyczepione do ciała swoich rodziców. W taki sposób podróżują młode perkozy.
Mimo że po wykluciu się potrafią samodzielnie pływać, to wolą darmową przejażdżkę na grzbiecie mamy. Wchodzą razem z braćmi i siostrami na jej plecy i razem z nią pokonują wodę. Między innymi właśnie dlatego okres dzieciństwa u zwierząt z tego gatunku mija w rodzinnej atmosferze.
Podobnie jest z lemurami. Te przyczepiają się do futra swojej mamy i skaczą wraz z nią z gałęzi na gałąź.
Dużo większy poziom przywiązania dzielą ze sobą mama kangurzyca i jej potomstwo. Po ciąży trwającej około miesiąca, małe kangurzątko mające zaledwie kilka centymetrów długości przemieszcza się do torby matki. Tam pozostaje na kolejne miesiące, gdzie matka karmi go mlekiem, a jego ciało powoli rozwija się, dorasta i usamodzielnia.

Podsumowanie

Dzieciństwo w świecie zwierząt może wyglądać bardzo różnie. Niektóre gatunki chętnie zajmują się małymi, a niektóre, jak na przykład kukułki, najchętniej podrzuciłyby młode komuś innemu. Dobrze, że my zawsze możemy liczyć na swoich rodziców. W końcu nie ma nic bardziej beztroskiego i szczęśliwego niż pierwsze lata naszego życia!
Tekst w całości pochodzi z naukatolubie.pl

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować