Komentarze (10)
@Srajto Mój ziomo często się darł z jednym typem ze szkolnego kółka patusowego. Kiedy już na nim wymusił bijatykę, to łeb poleciał po wsparcie, a wsparcie takie picze, że mając znaczną przewagę liczebną bali się zacząć. Do jego brata skakał inny głąb, to brat poszedł na bitkę, ale ze swoim wsparciem i okazało się, że trzeba się bić 1 na 1. Oczywiście agresor dostał oklep i musiał leczyć dumę spierdolem z lekcji. Wyborne, to były akcje.
Zaloguj się aby komentować
