Encyklopedia mitologii japońskiej
359/1000- Shunobon
Shunobon to demon pochodzący z górskich rejonów w pobliżu miast Niigata i Fukuoka. Ten czerwonoskóry stwór posiada tylko jedno spore oko oraz potężne usta rozciągające się od ucha do ucha. Jest wzrostu bardzo wysokiego mężczyzny i nosi ubiór typowego mnicha.
Shunobon uwielbia straszyć ludzi kryjąc się pod postacią zwykłego człowieka i nagle odsłaniając swoje prawdziwe oblicze. Ofiary spotykające owego demona często mdleją, a nawet umierają ze strachu.
Shunobon najczęściej działa w pojedynkę, ale zdarza mu się od czasu do czasu współpraca z innymi yokai takimi jak shitanaga uba, której pomaga on zdobyć ludzkie pożywienie.
Legenda: Dawno temu gdzieś w regionie Aizu podróż swoją odbywał pewien młody samuraj. W jego głowie wciąż błąkała się myśl o legendzie mówiącej o stworze grasującym w tych okolicach, podróż ta nie była więc dla niego przyjemnym doświadczeniem. Wielką więc radość odczuł on, gdy w pewnej odległości przed sobą dostrzegł innego młodego wędrowca. Podkręcił więc tempo i szybciutko dogonił nowego towarzysza podróży, by razem z nim wędrować nocą przez teoretycznie nawiedzone rejony.
Obaj mężczyźni porozmawiali sobie o różnych drobnostkach, aż w końcu młody samuraj postanowił poruszyć temat lokalnej legendy. "Słyszałem, że w tych okolicach nocą pokazuje się stwór, którego nazywają Shunobon. Słyszałeś coś o nim?". Nieznajomy odwrócił się w jego stronę i odpowiedział: "Czy przypadkiem nie wygląda on tak?". W chwili, gdy jeszcze wypowiadał te słowa, jego skóra zaczęła zmieniać kolor na czerwony, a włosy upodobniły się do igieł. Z jego oczu wydobył się potężny blask, a usta rozwarły się na całą szerokość twarzy. Przemiana ta była na tyle przerażająca, by pozbawić mężczyznę przytomności.
Gdy po pewnym czasie samuraj ocknął się na pustej drodze, po potworze nie było śladu. Wędrowiec rzucił się do biegu i po pewnym czasie dopadł pierwszej ujrzanej chaty, gdzie postanowił poprosić o schronienie. Po wpuszczeniu do środka i uspokojeniu się opowiedział wszystko mieszkającej tam kobiecie.
"Mój ty biedaczku, to musiał być naprawdę straszny widok. A swoją drogą czy ten stwór nie wyglądał w ten sposób?" W tym miejscu historia przemiany powtórzyła się po raz kolejny.
Samuraj wybiegł z domostwa krzycząc wniebogłosy. Postanowił nie zatrzymywać się i dostać się do swojego domu, gdzie czekało bezpieczne łóżko. Mężczyznę od tej pory opanował tak wielki strach, że nie potrafił opuścić owej strefy komfortu. Po stu dniach od spotkania z demonem ostatecznie zmarł.
#mitologiajaponska #demonologiajaponska #necrobook
