Dziś już po raz kolejny na klacie wylądowało moje przypadkowe odkrycie, czyli Louis Varel - Extreme Mukhalat. W kontekście perfumiarskim, Mukhalat oznacza mieszankę różnych olejków perfumowanych, i najczęściej spotykany jest w formie olejku, choć w tym wypadku mamy perfumy na alkoholu.


Extreme Mukhalat to rzeczywiście bardzo ciekawa mieszanka nut. Mamy tu otwarcie w postaci strzału z goździków i bergamoty. Zapach następnie ujawnia po kolei swoje pozostałe nuty. Jest róża i irys, w tle lekko powiewa kwiat pomarańczy. Wszystko to podsypane jest paczulą, bursztynem, skórą i piżmem. W nutach wymieniona jest wanilia, lecz mój nos nie wyczuwa jej za dużo (co w moim przypadku jest zaletą).


Perfumy te mają w sobie pewną dawkę słodyczy, jednak jest to słodycz wytrawna, ładnie przełamana paczulą.


Wszystko zdaje się być dobrze zblendowane, projekcja i trwałość na wysokim poziomie.


Jeśli lubisz araby i nie boisz się nut kwiatowych, to w zasadzie zarówno Extreme Mukhalat jak i Extreme Oud możesz spokojnie brac w ciemno. Cena to kolejna zaleta tych perfum - kupiłem je w Niemczech, w drogerii DM, i dałem za nie 19,95€ czyli na dzień dzisiejszy w przyblizeniu jakieś 90 zł za 100 ml perfum, do tego wydajnych (3 strzały wystarczą jak nie jest się takim pojebem jak ja ( ͡° ͜ʖ ͡°))


Zapach 8/10

Trwałość 8/10

Projekcja 8/10


Polecam, Tony Halik.

93f7599a-e14d-455d-9311-ac928144981d

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować