Dump #pasta #koronawirus #covid19 #czarnyhumor
"Po pierwszej dawce wystąpiły u mnie niewielkie objawy niepożądane. Nic poważnego, tylko lekki ból w ramieniu i klatce piersiowej, kołatanie serca – nic nadzwyczajnego.
Miałam szczęście, że się zaszczepiłem, ponieważ dwa dni później po raz pierwszy zachorowałam na COVID-19. To było okropne. Znacznie gorsze niż niewielkie skutki uboczne szczepionki.
Kiedy zdałem sobie sprawę, jak groźny jest COVID-19, jako pierwszy zgłosiłem się na drugą dawkę szczepionki. Byłem przygotowany na ponowne skutki uboczne, wiedziałem, że warto. Tak, druga dawka była naprawdę ciężka. Przez trzy dni nie mogłem funkcjonować. Nie mogłem chodzić, miałem drżenie nóg. Zapomniałem imienia mojego kota. Było ciężko. Ale dostałem drugą dawkę w samą porę, ponieważ cztery dni później zachorowałem na najgorszą odmianę COVID-19, jaką kiedykolwiek miałem. Nie wyobrażam sobie, jak źle byłoby, gdybym nie był zaszczepiony.
Po tym wszystkim martwiłem się o szczepionkę przypominającą. Wiedziałem, że jej potrzebuję, ale wiem też, że wszystkie szczepionki mają skutki uboczne. Zebrałem się w sobie i mimo wszystko przyjąłem szczepionkę przypominającą. Trzecia dawka była ciężka. Straciłem czucie w połowie twarzy, wypadły mi włosy, krwawiły dziąsła i słyszałem głos szatana w łazience. Ale jestem bardzo wdzięczny, że dostałem dawkę przypominającą. Następnego dnia znowu zachorowałem na COVID. Moje lewe jądro podwoiło swoją wielkość, straciłem kontrolę nad jelitami i funkcjami motorycznymi, po prostu ciągle się miotam i sikam na siebie. Okazuje się, że mam długotrwały COVID. To koszmar.
Proszę, zaszczepcie się, ludzie, COVID to nie żart."