Czuje się jakbym oglądał jakieś reality TV albo National Geograpic z kamerą w padoku. Zamiast oglądać wyścig to produkcja chodzi z kamerą po padoku i podgląda kierowców jak mają fajrant.
Czuje się jakbym oglądał jakieś reality TV albo National Geograpic z kamerą w padoku. Zamiast oglądać wyścig to produkcja chodzi z kamerą po padoku i podgląda kierowców jak mają fajrant.
Zaloguj się aby komentować