Komentarze (14)

@metsys_lodreip 3.1 ale to było gówno, na szczęście do niczego mi nie byl wtedy potrzebny i mogłem używać spokojnie dosa, aż do 95

3.1... dokładniej chyba 3.11 - pamiętam, ile to było radości, ile poprawek, bo ten nieudacznik 3.0... DOSa pamiętam od wersji 4 bodajże, też gówno straszne, 5.0 to był raj a 6.0 dał tyle dobrego (jak człowiek pomyśli, co myślał)... No, 6.2 i ostatecznie chyba 6.22 to odlot totalny Ech, te czasy. XT, 640kB RMA, 20MB HDD, 5.25". EGA, czarno-biały ekran. Takich mieliśmy 9, plus jeden AT, 1MB RAM, 40MB HDD, 5.25", 3.5", VGA, kolorowy monitor. Ten był wypasiony, dla wyróżniających się. Ale - to jednak była szkoła początku lat '90 - jak na to, mieliśmy najlepiej wyposażoną szkołę w województwie... Oczywiście na tym AT była i Winda, 3.0, pamiętam, jak przyszły dyskietki z 3.1...

@sharkando ja w sumie też głównie na DOS-ie działałem. Po Norton Commanderze (później po VC) zostało mi takie przyzwyczajenie, że do dziś bez Total Commandera nie umiem za bardzo działać

@metsys_lodreip Double Commander u mnie, jest za darmo. Czasy NC się pamięta z łezką w oku. Jeszcze w poprzedniej robocie jak robiłem gdzieś porządki to się na Win 3.11 for networks na dyskietkach 5.25" natknąłem.

Zaloguj się aby komentować