Siema,
Ostatnia trasa z urlopu z Roztoczu. Zapraszam na #piechurwedruje
---------
Miejsce: Szumy na Tanwi (Roztocze Środkowe)
Data: 24 sierpnia 2026 (poniedziałek)
Staty: 4.2km, 2h30, 70m przewyższeń
Całkiem przyjemna trasa na spokojny spacer z dziećmi.
Informacje praktyczne:
-
Parking ze strefą gastro znajduje się tutaj (my stąd ruszaliśmy, płatny 10 zł), lub tutaj .
-
Na terenie rezerwatu nie ma koszy na śmieci, co niektórych turystów niestety przerasta - ale o tym niżej.
Odcinki trasy:
-
Odcinek przy Tanwi (czerwony szlak spacerowy) - Główny cel wizyty większości turystów, czyli Tanew i znajdujące się na niej progi tworzące małe wodospady (głównie na tym odcinku , zdjęcie czwarte). Według mnie raczej rozczarowująca atrakcja, sama ścieżka też dość szybko się nudzi, choć nie mogę powiedzieć, żeby było brzydko - ot, trochę monotonnie.
-
Odcinek leśny przez rezerwat (czerwony szlak spacerowy) - Dla tego odcinka warto tak na prawdę tam przyjeżdżać: świetne, zróżnicowane ścieżki prowadzące przepięknym lasem (zdjęcia pierwsze, drugie, trzecie i piąte). Micha cieszyła mi się praktycznie na każdym momencie. Na jednej z polanek po raz pierwszy w życiu widziałem spijającego nektar z kwiatów fruczaka gołąbka. Dzieciom również mega się podobało. Duży minus to niestety śmieci, a zwłaszcza plastikowe słomki i kubki po piwie zakupione w barach przy parkingach, z którymi niektórzy weszli na szlak, ale już było dla nich za ciężko, żeby z nimi wrócić. Absolutnie wstrętne. Na jednej z tablic ktoś napisał: "Gdzie kosze?!". Brak koszy w rezerwacie, no kto by się spodziewał.
Z dodatkowych atrakcji: na trasie znajduje się źródełko miłości (bałem się z niego pić), a także rekonstrukcja przejęcia granicznego pomiędzy zaborami rosyjskim a austriackim (dwie budki przy drodze). Ogólnie do polecenia na krótką wycieczkę.
#wedrujzhejto #wycieczka #fotografia #roztocze #roztoczesrodkowe






























