@mickpl XD XD XD
To jest popieranie ładu szerzącego przestrzeń w swobodzie i wolności jednostek z nieprzymuszoną wolą do wybierania i oceniania.
Każdy żyjący człowiek w czasach państw narodowych temu podlega, czy to z wolnej woli, czy to jest zmuszony ze względu na miejsce urodzenia i niestety totalitaryzm/autokrację. Ten fakt, ten absolutyzm i przyczepianie dyskusji niego nigdy nie będzie konstruktywne w dyskusji, tylko będzie prowadzić do ślepego zaułka bez efektu próby wypracowania propozycji rozwiązania.
W momencie, w którym jakiś ktoś jest niereformowalny i będzie kontynuować swoją agresję, mając do dyspozycji pewien arsenał, dokonując czynów powodujących przedwczesne znikanie istnień, to nie masz zbyt wielu opcji, tylko użyć adekwatnego środka, przy okazji nazywając krócej takiego osobnika, że jest terrorystą.
Czemu napisałem, że jest zgodny z prawami fizyki? Bo tą wyrażamy matematyką, bo w tym ładzie ludzie konkurują ze sobą na zasadzie gry fair-play z poszanowaniem prawa do istnienia innych uczestników ładu. Ludzie wtedy głównie walczą z przeciwnościami losu, a nie na wzajemne wyniszczanie, czy pozbawianie/obdzieranie kogoś innego z jego wachlarza możliwości/opcji.
Przeciwności losu, to oczywiście zjawiska, które ostatecznie są mierzalne i umiemy je ocenić jako niedobór, czy nadmiar https://pl.wikipedia.org/wiki/Jednostka_podstawowa_uk%C5%82adu_SI a w którym to Zachodnim ładzie możliwość ludzi do interakcji z tymi wielkościami jest ułatwiana na drodze wspomnianego rozwoju, czyli też technologii, zwiększając tym samym coś, co można nazwać jako sprawczość.
Każda próba niszczenia innego człowieka jest w tym ładzie tępiona i zwalczana. Ten ład zakłada, że to współpracujące i konkurujące ze sobą istnienia według pewnej wirtualnej gry rynkowej, w którym punktami/kredytami są pieniądze (w przeciwieństwie do trupów - nieistnienia, czy w przeciwieństwie do ograniczania rozwoju ze względu na dyskryminację) są fundamentem.
Numer jest taki, że w każdej konkurencji opartej o zasady, ktoś, kto się uprze brać udział w tej konkretnej konkurencji/specjalizacji i będzie przegranym, to wtedy pozostaje mu:
albo coś zmienić, np. konkurencję/specjalizację - np. na bardziej dopasowaną do środowiska/sąsiedztwa, albo zmienić jakąś strukturę/strategię trwania w tej konkurencji - np. ćwiczyć/trenować bardziej,
albo pozostaje mu sabotowanie rozgrywki pozostałym uczestnikom, przyjmując postawę frustrata, stwarzając punkt zapalny.
W każdej tej opcji oczywiście może rozważać poszukiwania pomocy w realizacji każdego z tych punktów.
@patrolez jezu, ty z tych co myślą ze jak najebia tekstu i znajda pare mądrych slow w słowniku zwiększa sile jego argumentu xD
To teraz opowiedz mi
Czemu napisałem, że jest zgodny z prawami fizyki? Bo tą wyrażamy matematyką, bo w tym ładzie ludzie konkurują ze sobą na zasadzie gry fair-play z poszanowaniem prawa do istnienia innych uczestników ładu.
jakie prawa fizyki czy matematyki zmieniły sie od lat 60, gdzie ukochane USA uznawało murzynów za podludzi, oraz jaka zmiana nastąpiła pare dekad wcześniej gdy takie miano nagle zyskały kobiety (ale nie czarne).
Każda próba niszczenia innego człowieka jest w tym ładzie tępiona i zwalczana. Ten ład zakłada, że to współpracujące i konkurujące ze sobą istnienia według pewnej wirtualnej gry rynkowej
tu mozesz opowiedzieć jakie prawa fizyki sprawiają ze jak usa wywozi ludzi do Klewek czy gdzie to tam Lepper mówił to jest dobre i metafizyczne, a jak inni to robia to juz niedobre.
zwlaszcza w obiliczu uniwersalnych zasad
@mickpl żyjesz w przeszłości.
Zdobywanie wiedzy, doświadczeń, to proces rozciągnięty w czasie. Wyścig i nabieranie przewagi technologicznej, która zwiększa czyjąś sprawczość i zmniejsza trudność radzenia sobie z codziennością, jest poświadczeniem zdolności danych ładów/systemów do roszczenia sobie statusu słusznego. Otwartość na poszerzanie horyzontów jest wpisane w proces optymalizacji, która jest dziedziną matematyki i fizyki, bo tym samym dąży w jednym kryteriach do minimalizacji czegoś, albo do maksymalizacji czegoś, albo do wysterowania czegoś w zadanych zakresach, aby nie było tego ani za mało, ani za dużo, a tym samym jest przyczepiona do fizyki.
Kolejna sprawa, że napisałeś coś o USA, a na to znowu nie wszyscy dawali przyzwolenie, czego jednym z efektów była tamtejsza wojna o niepodległość, czy wojna o ustrój i formowanie się USA do dzisiejszej postaci.
"W obliczu uniwersalnych zasad" - do nich można się odwoływać w momencie czasów, gdy każdy je wyznaje, a tak to na tym padole wygląda, że jakaś nacja potrzebuje obierać rolę moralizatora, w którym "lepsze" podmienia "gorsze", co z resztą też wynika z nieuniknionego funkcjonowania istnień (i ich cyklów życia) w ramach procesu ewolucyjnego/darwinizmu.
Zaloguj się aby komentować