Moja propozycja w kolejnym zestawieniu w ramach Kącika Melomana to płyta
"The Disintegration Loop" Williama Basinskiego.
Absolutny klasyk i top ambientu.
W latach 80 Basinski eksperymentował z taśmowymi pętlami starych nagrań, które gdzieś tam sobie znalazł.
W 2001 roku postanowił je przenieść na "cyfrę", ale w procesie przetwarzania taśmy zwyczajnie zaczęły się rozpadać, co słychać w nagraniu. Polecam w ogóle sprawdzić wszystkie utwory tego albumu...
Historia zawarata jest także w okładce. 9/11 William wraz z grupą przyjaciół obserwował płonące wieże WTC z tarasu swojego mieszkania na Brooklynie.
Pamiętam kiedy moja 5 lat starsza siostra mając 15 lat, zachywcała się BSB, nienawidziłem ich wtedy.
Cały pokój zawalony był plakatami z Bravi i Popcornu.
Nawet na suficie kilka wisiało!
Dziś z sentymentam wracam do debiutu chłopaków z Orlando. Mało tego! Uważam, że podobnie jak debiut Spice Girls, jest to pop najwyższej próby. Świetne wyprodukowany, rewelacyjnie zaśpiewany, z mega melodiami i muzyką.
@tomwolf Nihil gdzieś tam kiedyś mówił, że nagrana, poszła do wydawcy. A że Bartowi później wypaliła Babuszka i znudziło mu się prowadzenie Witching Hour, to materiał wylądował w szufladzie.
Domyślam się, że gdyby Nihilowi zależało, to dałby radę ogarnąć kwestię praw i to wydać gdzie indziej. Ale pewnie nie zależy.