Zostawiliśmy serce na stanowisku (i trochę brokatu też). Było pięknie, było śmiesznie, było fajnie. Zabraliście kostki, pokochaliście podręczniki i daliście masę pomysłów.
Dziękujemy każdemu, kto się zatrzymał, zagadał, rzucił dwudziestką albo po prostu pomachał! Widzimy się na kolejnych eventach.
Bal maskowy, starożytne sekrety, Häxan na ekranie i Howard Carter przy drinku z Agathą Christie. Ale gdzieś między jedną rozmową a kolejnym dziwnym dźwiękiem zza ściany… coś się budzi.
Zameldowanie w hotelu Shepheard’s? Potwierdzone. Wykwaterowanie? Jeśli przeżyjesz.
6–8 czerwca wbijamy do Warszawy, żeby świętować wszystko, co najlepsze w grach, popkulturze, retro i… nowoczesności. Będziemy na miejscu z naszymi kośćmi, RPG-ami, planszówkami i podręcznikami. Wpadajcie pogadać o sesjach, kościach, mackach i dziwnych rzutach na charyzmę. Chcemy się z wami spotkać, poznać i pośmiać z najbardziej dramatycznych rzutów!
Przyjechałem do małej mieścinki - saloon, wieża zegarowa, parę chatek i grabarz. Mam tu się zmierzyć z algorytmem o Twoją uwagę.
SZYBKI STRZAŁ Ka-Pow!
Tak, jest to przaśna grafika. Tak, dużo się na niej dzieje. Tak, jest naćkane dużo efektów. Tak, złamałem wszystkie zasady dizajnu graficznego. ALE DZIAŁA!
Pif-Paf strzał w środek tarczy! Jestem najlepszym marketingowym rewolwerowcem po tej stronie rzeki! Wybacz, że nie zostanę na kabarecie, ale muszę odebrać moją nagrodę, szeryf już na mnie czeka.
Elizabeth Magie stworzyła grę, by krytykować kapitalizm – a kapitalizm… ukradł jej grę.
Dziś Monopoly zna niemal każdy, ale mało kto wie, że w pierwotnej wersji były dwa zestawy zasad: „antymonopolowe” i „pro-monopolowe”, by gracze mogli sami zobaczyć, jak różne systemy wpływają na społeczeństwo.
Dlatego każdemu naszemu fabularno-erpeżkowemu dziecku... temu całkiem małemu i temu już wyrośniętemu , brodatemu, z wysokim czołem - ŻYCZYMY DZIECIĘCEJ RADOŚCI!
Z odkrywania nowych światów. Z używania siły wyobraźni. Ze spotkań z przyjaciółmi. Z gry i przeżywania przygód. Z malowania, majstrowania, pisania i co sobie tam jeszcze w piwnicy robicie! (˶ᵔ ᵕ ᵔ˶)
BEZPŁATNE WARSZTATY Z OKAZJI DNIA DZIECKA + ZNIŻKA NA WAKACJE!
W najbliższą niedzielę (1.06) w Paradox Cafe odbędą się bezpłatne warsztaty wielotematyczne, które poprowadzi dla Was Team z Biura Turystyki ORION!
Przeprowadzą dla Was warsztaty z robienia świec, przypinek, tworzenia map oraz postaci. Zagracie mini-larpy oraz mini-sesje RPG! Nie zabraknie też czasu na planszówki i porozmawianie z kadrą, z którą będziecie mogli spotkać się w najbliższe lato.
Wydarzenie odbędzie się 1 czerwca w Paradox Cafe, mieszczącej się przy ul. Anielewicza 2 w Warszawie.
Z okazji Dnia Dziecka obowiązuje ZNIŻKA NA CAŁĄ OFERTĘ w Polsce i za granicą! Do Zielieńca pojedziecie na aż 17 różnych programów ze zniżką -200 PLN, naliczaną automatycznie. Do Japonii lub Korei, miejsce na wycieczce życia złapiecie aż -1000 PLN taniej! Świętujemy ze zniżkami tylko do 1 czerwca do godz. 23:59!
Czekają na Was darmowe upominki oraz bezcenna wiedza doświadczonej kadry. — Wpadnijcie, aby poczuć przedsmak naszych obozów, gwarantujemy świetną zabawę i wspaniale spędzony czas. Dajcie znać znajomym, weźcie młodsze rodzeństwo. Im Was będzie więcej, tym ciekawiej!!
Kółko różańcowe? Nie, dziękuję – kółko kryminalne. Jesteś emerytką. Masz styl, masło klarowane, kubek z napisem „Najlepsza Babcia 2017” i… ciało w salonie sąsiadki. „Brindlewood Bay” to RPG, w którym starsze panie z klubu książki rozwiązują morderstwa i przypadkiem odkrywają pradawne zło czające się pod miasteczkiem.
Nie pytaj, co zrobiły emerytki dla tego miasteczka. Pytaj, czemu znowu znalazły rytualny pentagram w sklepie z pasmanterią.
PS. W grafice użyłem postaci z niszowej i niedocenionej gry na PS2 "Drakengard 2".
To seria Yoko Taro, twórcy NieRa. Sequel powstawał jednak bez jego nadzoru pod skrzydłami Ubisoftu i jest przez fanów odbierany jako "ten gorszy Drakengard" - ugrzeczniony i bez polotu. Nie zgadzam się! Ja przeszedłem grę trzy razy, by odblokować wszystkie zakończenia. Spędziłem 100 godzin na powtarzalnych misjach na PS2 i chciałem się tym pochwalić
„Księga gry D&D” to pół podręcznik, pół kronika, pół nostalgia (tak, są trzy połówki – to magia). Idealna dla młodych bohaterów, starych wyg i każdego, kto kiedyś próbował przekonać MG, że zabił goblina „przypadkiem”.
Kiedy grasz BARBARZYŃCĄ, dyplomacja to tylko trudne słowo na literę „D” – a drzwi to po prostu pionowe przeszkody między Tobą a akcją.
W RGFK znamy takich graczy – kochamy ich, karmimy ich kośćmi k20 i patrzymy jak rosną te nasze nierozgarnięte dzieci i jak ich postacie rozwiązują każdy problem TOPOREM !
Masz drużynę pełną takich tuzów improwizacji? A może sam planujesz „wyważać” przygodę jako Mistrz Gry?
Wpadnij do nas po zapas podręczników, mat, kart postaci i... opcjonalnych drzwi z tektury do niszczenia!
W tamtych czasach nikt jeszcze nie przypuszczał, że to właśnie ta gra zapoczątkuje zupełnie nowy gatunek rozrywki – oparty na narracji, odgrywaniu ról i wspólnym tworzeniu przygód.
Wiosenny Kościół Księżycowej Pani Lunafreyi zaprasza na FESTYN KOŚCI z okazji święta wiosennej Równonocy.
Przyświecającą mu ideą jest dziękczynienie Pani Srebrnego Światła za kolejny rok i odrodzenie życia na Ziemi.
Na początku pomodlimy się w naszej świątyni, rozniecimy Boski Ogień, a potem przeniesiemy się na plac świątynny, by zapalić stos główny i rozpocząć zabawę!
Jak to powiedział stary Wojsław spod Dębu: „W Slavii to nie ma, że boli – jak kruk krzyczy, to znaczy, że się dzieje.” I dzieje się. Oj, dzieje.
Ten podręcznik to nie jakiś tam dodateczek do poszurania po lesie i pogadania z rusałką. Nie. To burza, wichura i polityczne tsunami w jednym, ubrana w słowiańskie runy i krwawe wybory moralne.
Gdy wstaję o świcie, czuję w sobie moc pradawnego żywiołu – gotowy jestem przyzwać️pioruny, przemierzać krainy pełne smoków i rozmawiać z duchami lasu. W moim sercu płonie ognisty puls run pradawnych – jednym ruchem mogę otworzyć portal między wymiarami i zobaczyć, co czeka za zasłoną mgły.
Ale potem przypominam sobie, że zamiast magicznej różdżki w dłoni trzymam kubek kawy, a mój jedyny zaklęty przedmiot to… klawiatura służbowego komputera.
Tak więc przemieniam się z Władcy Magii w Mistrza Excelowych Arkuszy i odganiam potwory o imionach „Deadliny” i „Comiesięczne Raporty”… dobrze, że dzisiaj niedziela.
Gra symuluje nowoczesne realia wojenne, takie jak walki dronów, operacje amfibijne czy cyberataki. Gracze podejmują decyzje dotyczące rozmieszczenia sił, logistyki i reagowania na dynamicznie zmieniającą się sytuację geopolityczną.