Kiedyś spotkałem Pana Piotra Fronczewskiego, a jestem jego fanem, więc postanowiłem zagadać.

- Panie Piotrze, uwielbiam pański talent, a rola Harpagona w Skąpcu Moliera była wybitna!

Na co Fronczewski mi odpowiedział

-Dzięki śmieciu - i poszedł.

Nikt mi nie uwierzy, Piotr Fronczewski mnie rozpoznał


#heheszki

Komentarze (1)

Kiedyś, będąc jeszcze w gimnazjum, byliśmy na spotkaniu z panem Frączewskim w miejscowym centrum kultury. Był tam taki Paweł, nasz piętnastoletni kolega. W d⁎⁎ie miał to całe wydarzenie, bo nawet nie kojarzył kto to jest, ale jak pan Piotr palił przed salą, to podszedł wysępić szluga xD I to była jego największa styczność z kulturą

Zaloguj się aby komentować