Zdjęcie w tle
Rozkminy

Społeczność

Rozkminy

54

I zaś po dłuższym czasie...
Niegdyś mieszkając w kotlinie jeleniogórskiej uwielbiałem wypady rowerem. Jeden z najdłuższych chyba to taki gdzie w około 10 znajomych objechaliśmy Jelenia Góra > Karpacz > Piechowice > Jelenia Góra w jeden dzień. Gówniarze na fr/dh rowerkach. Lata 2003/2005 jakoś.
Parę lat temu kupiłem sobie fr'a ale że odczuwałem brak kondycji (1), oraz nie miałem czasu (2 - a myślałem że mam) to sobie dałem spokój.
Jako że ostatnim czasem jest go (czasu) więcej, to zdecydowałem że trzeba się ogarnąć z pracy i zacząć więcej czasu spędzać z młodzieżą a nie ciągle praca, praca w domu itp.
Zatem u mnie siadła glorka xD a u młodzieży (lvl 7) rozkminiam teraz małego mtb, i coś dla różowej.
Ah, no i kondycja (a raczej jej brak xd) - o dziwo mam odczucie że w miarę szybko wraca.

Ot takie tam marudzenie wieczorne

44c7f83e-2d22-439c-b413-1d04263d6e0e
tomek5 miesięcy temu

@lubieplackijohn prawidłowo

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio mam tak, że szczerzę nienawidzę Polski. Nienawidzę tego kraju. Tutaj nic nie działa - na wypadek wojny jesteśmy zdani na siebie i swój portfel tudzież zasoby, które mamy. W pracy, każdy jest każdemu wilkiem - kultura związkowa nie istnieje przez co w każdym większym zakładzie produkcyjnym dochodzi do nadużyć prawa pracy. Zarząd Solarisa nie wpuszcza wybranej przez związek grupy negocjacyjnej. Teraz sytuacja na budowach podczas wichur (wypadek w Krakowie) pokazała, że dla firm deweloperskich najważniejszy jest zysk, a nie bezpieczeństwo pracownika. W porównaniu z kontrastem opowieści co się dzieje w innych krajach, to krew zalewa. Wkurza mnie podejście, że na każdą pracę znajdzie się wystarczająca ilość studentów (stażystów, praktykantów). Ten kraj nie działa, a ja coraz przychylniej patrzę na możliwość emigracji, tylko czy nie jest za późno?

Smacznyy7 miesięcy temu

@tymszafa Ale nie zapominaj, że Polski przez 123 lata nie było na mapie, bo były rozbiory później dwie wojny św i 40 lat komunizmu - byliśmy drenowani przez skurwiałą Rosje, po szwabach przynajmniej mamy bloki, bo niemiec co jak co ale dobrze budował, wiec sie nie dziw, że mamy taka pojebaną mentalność @pimenista @gimnazjumqqq @miqood

Miqood7 miesięcy temu

@Smacznyy prawda

0
Miqood7 miesięcy temu

@tymszafa Ehhh, kocham Polskę jako kraj, wiele pięknych miejsc, kulturę, tradycję ale dzisiejszy świat i rząd jest naprawdę do dupy...

0

Zaloguj się aby komentować

alqGwiazdor

Człowiek jeszcze niedawno walczył patykiem z pokrzywami, a teraz radość sprawia wymiana ściereczek kuchennych na nowe. Jak ten czas zapiernicza Oo

Nebthtetrok temu

@alq to jest, ktoś, kto nie ma?

pescynrok temu

@Nebthtet socjopaci, psychopaci i inni dewianci

Smacznyy8 miesięcy temu

@alq Autyzm masz? ( ͡° ͜ʖ ͡°) @pimenista

0

Zaloguj się aby komentować

Sztos
otletSpecjalista

Ostatnio popełniłem w napływie chęci mały wpis, gdy pomyślałem - co dzisiaj będę robił i co dzisiaj będę pił w pracy? Oryginalnie poszedł w newsletterze, ale dodatkowo puszczę tutaj, może ktoś będzie chciał podyskutować Gównoburzę czas start, ja zacznę:

Dzisiaj mało technicznie, chociaż może pewnym osobom się przyda. Będę mówił o "biohackingu", a dokładniej odpowiem na najtrudniejsze pytanie możliwe do zadania w biurze — co jest lepsze? Yerba, czy kawa?

Uwielbiam odpowiadać na takie pytania pewnym określeniem: to zależy.

Nie jestem chemikiem, biologiem, dietetykiem i nikim takim, co powinien się wypowiadać, co będzie dobre dla Ciebie czytelniku, ale mogę powiedzieć, jak ja stosuję oba specyfiki.

Kawa i Yerba mają podobne właściwości — mają za zadanie pobudzać i robią to fenomenalnie, chociaż nie zawsze jest to zauważalne. W moim przypadku korzystam z obu napojów, ale zależnie od sytuacji.

Sytuacja pierwsza:
Zabrakło mi yerby, zrobię kawę i w drugą stronę. To taki standardowy przypadek, nie planuję go rozwijać.

Sytuacja druga:
Praca ponad normę jest często wśród samozatrudnionych, freelancerów, itp. - by coś mieć trzeba robić, a żeby robić, to trzeba poświęcić swój czas i energię. Pierwszego nie uda się uzyskać więcej, ale za to można uzyskać drugi składnik, czyli energię. Zależnie od potrzeb, do zwiększenia swoich pokładów energii wykorzystuję kawę, yerbę i słodyczne. Słodycze używam w skrajnych warunkach, gdy naprawdę potrzebuję natychmiastowego piku energii i liczę się z tym, że to będzie efekt bardzo krótkotrwały.

Kawa jest świetna, gdyż dobrze zrobiona posiada cudowny smak i aromat, a dodatkowo przy odpowiedniej znajomości i świadomości własnego ciała, przewidzieć pik energetyczny i go utrzymać z czasem poprzez kolejne kubki cudownej czarnej substancji. Jednakże jest to ponownie pik wydajności i trzeba go podtrzymywać, ale to nie jest super idealne, gdy nie potrzebujemy nagłej super wydajności.

Jeśli wystarcza nam podwyższona wydajność i zależy nam na utrzymaniu jej - to stosuję yerbę. Nie daje takiego kopa jak kawa i cukier, ale daje mi coś innego - stały poziom tej energii. Dzięki temu mogę go stosować na co dzień.

Dlatego też stosuję wspomniane środki w sytuacjach:
* Super spadek energii, a trzeba jeszcze co nieco wykrzesać — cukier, czyli batoniki, czekolady, energetyki itp.
* Potrzebna wysoka wydajność przez określony czas — kawusia
* Stała wydajność przez cały dzień (i czasem noc) - yerba

Nie zrozumcie mnie źle, ale tak wygląda przeze mnie stosowanie wymienionych specyfików. Pomijam kwestie smakowe, bo tutaj niepodzielnie w moim czarnym sercu gości czarna kawa, jak to czarne owce mają w zwyczaju. Chodzi o fakt, że staram się stosować dodatki energetyczne świadomie, a nie dlatego, że to pora na kawę, czy przerwa na batonika. Są dni, że jestem wypoczęty i nie potrzeba super wydajności — to piję wodę, bo mogę i chcę.

Stosowanie dodatków energetycznych nie jest lepsze niż wypoczynek, jednak czasem potrzeba tych 120% siebie. W biznesie albo na imprezie.

No to tyle z moich wypocin, które ostatnio wrzuciłem w ramach newslettera na CzarnaOwca.IT - nie mam czasu zbytnio pisać ostatnio

alqrok temu

@otlet ze moich doświadczeń do długotrwałej pracy lepiej sprawdzą się yerba. Mniejszy, ale pewny i długotrwały napływ energii swoje robi jednak. Dodatkowo pijąc yerbe nie zauważam tak dużo negatywnych skutków jak w przypadku kawy. Mam tu na myśli chociażby drobne taki mięśniowe w okolicach brwi przez wypłukany magnez.
Jednakże jest jeszcze kwestia smaku. Nic nie dorówna naprawdę dobrej kawie:D

Brickstonerok temu

@otlet na 12 godzin pracy pije jedną kawę dla smaku, a potem hektolitry yerby. Jestem na obrotach przez 12h.

otletrok temu

@Brickstone to już duże dofinansowanie naszego organizmu Wiem, bo dzisiaj tak zrobiłem, gdyż miałem rano okazję na dobrą kawę Działa i to znakomicie.
@alq a to prawda, chociaż ja problemów z magnezem nie miałem i fakt, żę yerba przez cały dzień u mnie sprawdza się lepiej.

0

Zaloguj się aby komentować

Hmm.. ostatnio myślałem o śmierci bo często miewam strach przed nią.
Uświadomiłem sobie, że już raz przecież nie żyłem, nie istniałem - przed narodzinami xd

tymszafarok temu
0

Zaloguj się aby komentować

Sztos
alqGwiazdor

Chyba kupię sobie kraba jako zwierzątko domowe. Kraby są fajne.

d6cf29ab-9396-4dbb-b050-80d16358aa0e
alidzirok temu

@alq Wołaj jak kupisz

0
alqrok temu

@alidzi jestem na etapie poszukiwania akwaterrarium dla tego gałgana. Trochę to trwa, bo czasu mało, ale moja wiedza potężnie rośnie xd

alidzirok temu

@alq Ciepaj fotencje!

0

Zaloguj się aby komentować

Ja dlatego tak się spinam ze wszystkim i wkurzam jak coś nie wyjdzie (czy to przez moje lenistwo czy inne czynniki zależne ode mnie) bo ja nie chcę być NPCem. Wszystko co robię jest taką walką o to, żeby być protagonistą, a nie zwykłym NPCem...

@maiahi Super! Nam też daleko do autorytetów. Ostatecznie, nie o to w tej społeczności chodzi. Raczej o dzielenie się problemami i pewną formę dialogu. IMO powiedzenie na głos swoich problemów to pierwszy krok do ich rozwiązania.

pescynrok temu

@tymszafa

zadajesz sobie pytania, kwestionujesz różne rzeczy, czy nawet miewasz wątpliwości - wiem że wiele zależy od definicji, tutaj kolega @maiahi dużo fajnego opisał, ale w mojej głowię NPC nie mają takich ofruchów - biorą wszystko "na wiarę" i nigdy niczego nie kwestionują. Najgorsze z zadawaniem sobie tego typu pytań/myśli że jak już raz się zacznie, trudno przestać - ale z drugiej strony skoro już kołaczy Ci się po głowie obawa o bycie NPC, to prędzej czy później pojawią się pomysły co robić, by NPC nie być, więc ten, tego ... do przodu - po trupach światów do celu!

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Dla wszystkich denialistów klimatycznych: mam nadzieję, że jeśli już zmiany klimatu do was nie przemawiają to może paradoksalnie, uznacie , że zaciąganie się dwutlenkiem węgla na świeżym powietrzu przy noszeniu maseczek nie jest zbyt zdrowe.

I ostatecznie zdecydujecie, że jednak mają rację Ci co nie chcą tego gazu za dużo.

Czyż nie lepiej nadal wychodzić na zewnątrz się "dotlenić" a nie "dodwutlenkować"?

@tymszafa kiedy jestem na dworzu to wole swieze powietrze niz truc sie CO2.

Maski maja sens w zatloczonych, zamknietych pomieszczeniach jak nie wykonujemy zadnej pracy fizycznej i zreszta potrzeba okolo kilkunastu minut wdychania wirusa od zarazonego by sie zarazic.

Zreszta to chorzy powinni te maski nosci, a nie zdrowe osoby.

0

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Ale się ciesze, jak się wszytko dobrze ułoży to, będę Social Media Manager z certyfikatem niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej. Trzymajcie kciuki, aby się w następnych 5-6 miesiącach ułożyło.

@Admiral wielojęzyczne hejto byłoby spoko, szczególności na rynku niemieckim, gdyż tutaj stagnacja co do innowacji w social media

@adrian-wieczorek Zajebiście! Masz nasze wsparcie!

gacekrok temu

@adrian-wieczorek proszę robić Hejto International

Zaloguj się aby komentować

Co tam u was moje ziomki? Przygotowuje dla was mała serie o kolorach w filmach

@lubieplackijohn tez czekam, bo długo nic nie było. BTW kiedy cos nagrasz?

@adrian-wieczorek Choćby i teraz. Tylko, że się tyle spraw nazbierało, że nie wiem, za którą się wziąć najpierw

@lubieplackijohn jak chcesz to mozemy na priw pogadac

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Uwielbiam kosmos, ale to już wiecie.

Ostatnio przyszła mi do głowy taka myśl, że Hejto to taka międzygalaktyczna kolonia.
Osiedliliśmy się na egzoplanecie, nie wiedząc co się może wydarzyć, no bo czym było hejto na początku? Wyzwaniem dla twórców aby pokazać, że da się zrobić coś lepiej, niż to co powstawało ostatnio. Żartem, no bo logo z "rozjeżdżamy konkurencje, nazwa sugerowała odniesienia do pewnych wydarzeń.."
Potem eksplorując powierzchnię, zaczynaliśmy badać, co możemy zrobić więcej. Niektórzy z nas, pierwsi koloniści, użytkownicy, proponowali aby postawić na ambitniejszą zawartość. I udało się. Inni zaś buntem pisali, że nic z tego więcej nie może być. Otóż mylili się, sami Twórcy Hejto dawali i dają jasne sygnały, że chcą zrobić coś więcej. Tak jak przyszłe Społeczność, czy inne funkcjonalności, które wejdą z czasem. Dwa miesiące później hejto jest jak taka kolonia, która rozstawiła się i próbuje zrobić coś lepiej w tym necie. Bez bardzo stronniczych komentarzy, toksycznych zachowani, polityki, przekrzykiwania się. No wiecie, dyskusja na poziomie to piękna sprawa. Tego mi na przykład brakowało na innych tego typu portalach. Czytanie, czy udzielanie się nie było przyjemne, nigdy. Właśnie to sprawiało, że nie chciało się siedzieć na takim wykopie i coś napisać od siebie.

Więc tak, naszła mnie taka refleksja i porównanie xd

A Wy co sądzicie?
Co chcielibyście zmienić, dodać?
Zapraszam do dyskusji!

3da2525f-d668-473b-92c8-ebd6330f3729
Yoshirok temu

Myślę, że dobrze to podsumowałeś. Ja nie ukrywam, że zarejestrowałem się z ciekawości bo od dawna szukam miejsca gdzie będzie można poczytać wartościowe artykuły i swobodnie podyskutować. Większość polskich portali niestety w ostatnich latach zjechała bardzo z poziomem. Clickbaity, polityka, szukanie sensacji... Tutaj na razie widzę potencjał i już namierzyłem kilku wartościowych użytkowników do obserwowania

@Havelock_Vetinari No i wyszło na to, że pomimo prześmiewczej nazwy, hejtu tu jak na lekarstwo

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry HEJTO!

Taka szybka myśl. Jeśli ktoś Wam zarzuca, że nazwa "hejto" kojarzy się z hejtem, możecie powiedzieć, że "o" to tak naprawdę "0" (zero) i sama nazwa wskazuje, że nasz piękny portal jest pozbawiony hejtu -> hejt zero dosłownie

Dobrej niedzieli!

1c16ea06-b04e-4eaf-b610-51eddcf2c050
Mia2 lata temu

Zaloguj się aby komentować

12