18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Społeczność
"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Żeby zachęcić jeszcze pięć osób (no, może cztery, bo może i kolega @fonfi też coś napisze), to udowadniam, że tekst di proposta tej LXXI edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem jest bardzo przyjemny i pisze się do niego łatwo. Zaświadczam też, że pisze się do niego również przyjemnie:
***
Problem zardzewiałych zawiasów
Skrzyp – to zawiasy rdzewieją.
Konserwatorzy to pewnie oleją,
bo takie czasy – ja nie zalewam –
że każdy sobie robotę olewa.
A tu wystarczy byle oliwa
żeby się zawias przestał odzywać.
Żadnych wymyślnych nie trzeba olei –
daliby radę! Gdyby się wzięli.
Żeby oliwa na wierzchu była
czeka mnie z nimi rozmowa niemiła.
Sprawa jest śliska, więc niby ot tak
mówię: – Panowie! Czeka robota!
Odezwał się jeden, tłusty jak olej:
– Stachu, matole, no ja pi⁎⁎⁎⁎lę!
Weź i ten zawias idź i mu olej.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
@emdet i ja
Dwaj wygrani
Ukradkiem dogadani
Prezentują dzisiejsze zadanie
A więc, drodzy panowie i panie:
Temat: ślepy dentysta
Rymy: nieoficjalnie - katastrofalnie - trzy - psy
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
Szerzysz radość z tworzenia
Et voilà
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna
<nie zapomnij o społeczności>
@plemnik_w_piwie
Doszło mnie info, choć nieoficjalnie
Usługa lecznicza dość katastrofalnie
Przebiegła, zaś ucierpiały aż trzy!
A kto? - spytacie. Nie kto, a psy.
Powiedziała mi NIE! oficjalnie
Czuję się przez to katastrofalnie
Wyrwałem z nerwów pacjentowi zdrowe zęby trzy
Słyszę syreny, chyba już jadą po mnie psy.
Pewien dentysta pracujący nieoficjalnie
Z aparycji wyglądający katastrofalnie
Zębów zamiast jednego wyrwał mi trzy
Dlatego napuściłam na niego swoje wygłodniałe psy.
Zaloguj się aby komentować
Ech – to moje ulubione słowo ostatnimi czasy, więc, dla własnej przyjemności, pozwolę sobie zacząć jeszcze raz:
Ech. Pogoda za oknem tak se. Niezachęcająca do wysiłku intelektualnego a nawet ten wysiłek intelektualny znacznie utrudniająca. Przynajmniej w moim przypadku. Nie lubię takiej pogody.
No ale: nie ma co narzekać, trzeba przeciwdziałać. Jakoś. No to w ramach tego przeciwdziałania pomyślałem, że włączę sobie coś wesołego. I włączyłem. Padło na parodie (bo lubię), więc włączyłem sobie Letni Chamski Podryw. Zacząłem od piosenki Polo (bo bardzo lubię), a później algorytm Youtube’a wybrał mi jeszcze kilka hitów tego zespołu, którego jeden z członków mieszkał w swojej i mojej młodości kilka bloków ode mnie i kiedyś, razem ze swoim kolegą (ale innym niż tym, z którym teraz nagrywa) skroił mnie z prawie pełnej paczki papierosów. To jednak, to moje chwalenie się swoimi dawnymi związkami z szołbiznesem, to tak na marginesie. A wracając do meritum, no to jeszcze później, po tych kilku hitach algorytm postanowił mi włączyć piękny utwór Człowiek (Złota ryba) w wykonaniu pana Marka Dyjaka. Nie mam pojęcia jakim sposobem algorytmowi Youtube’a udało się połączyć pana Dyjaka z Letnim Chamskim Podrywem, no ale jakoś mu się to udało. Tak samo jak nie mam też pojęcia jakim sposobem w mojej z kolei głowie Letni Chamski Podryw i pan Marek Dyjak zdołali się połączyć z moją obecną rangą na tym portalu i dodatkowo jeszcze z zasadami ustanowionymi w tej edycji naszego sonetowego konkursu przez kolegę @fonfi, no ale jakoś mi się to wszystko połączyło:
***
Człowiek (Gruba ryba)
Pioruny
dostawałem ja za wiersze
każdy z nich
w serwer zapisany jest
i czasami
dostawałem ich za dużo
trzeba było więc
może rzadziej pisać je?
Mam przy nicku
dopisaną grubą rybę
jeśli dasz pioruna
w końcu nią przestanę być.
Słuchaj Tomku
w sumie nie jest mi najgorzej
źle jest wtedy
kiedy trzeba prowadzić.
Gdy pisałem
nagradzali piorunami,
gdy czytałem
komentarze grzmocili
i mówili:
on jest chyba po⁎⁎⁎⁎ny,
on jest chyba po⁎⁎⁎⁎ny
żeby tyle aż tworzyć.
Mam przy nicku
dopisaną grubą rybę
jeśli dasz pioruna
w końcu nią przestanę być.
Słuchaj Tomku
w sumie nie jest mi najgorzej
źle jest wtedy
kiedy trzeba prowadzić.
Wiele razy
obawiałem się zwycięstwa
i niestety
przytrafiało to się mi;
wtedy w piątek
gdy edycję się kończyło:
podsumować –
ależ byłem wtedy zły.
Mam przy nicku
dopisaną grubą rybę
jeśli dasz pioruna
w końcu nią przestanę być.
***
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
I tak to jest, moi Drodzy, że jak Organizator nie daje rymów jak jakiś idiota, to i wiersze same się pisać zdają:
***
Bywa
czyli Degradacja klasowa
W młodości często randkował z nadzieją:
tory układał, by życia koleją
dojechać mógł tam, gdzie się spodziewał;
gdzie jeść miał kawior i szampan rozlewać.
Być było dobrze: gdzie mógł być – bywał;
lecz bywać przestał, bo tak już bywa,
że czasem pociąg się wykolei:
to tory krzywe, to trakcję wycięli.
I rzeczywistość, co tak cieszyła
bywa, że nie jest, choć przecież była
cieplutka i miękka – jak futerko kota.
I teraz w brodę pluje: – Idiota!;
albowiem byt jego jest bytem prola.
A pewnie pobędzie jeszcze ze sto lat.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
W nawiązaniu do zasad obecnej edycji #nasonety .
1/10 poety
Rany otwarte już zieją
Krew leje się tą aleją
Dziobie nie kruk ale mewa
Czegoś się @fonfi spodziewał?
Dłoń źle odcięta się kiwa
Cierpi poeta, tak bywa
Chce wyrwać się w szelest kniei
Lecz nie ma na to nadziei
Przecięta tętnicza żyła
Przez co krew szybko ubyła
Poety koniec żywota
Nakarmy zwłokami kota
Choć była to jego dola
Wiersza napisać nie zdołał
#poezja #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Antoni tonący
Dziwne doprawdy rzeczy się dzieją
kiedy gruczoły dokrewne szaleją
i ani się chłopiec nic nie spodziewa
a tutaj: szast-prast! – i już dojrzewa!
Już nie strażaków – dziewczęta podziwia;
i jedna z nich wtedy – dość urodziwa –
w głowie mu robi nie po kolei;
choć Antoniemu nie daje nadziei.
Ta miłość być mogła, ale nie była:
– O ty cholero! Obyś przytyła!
Oby spotkały cię same kłopoty! –
złorzeczył Antoni. – Antoni?! Co ty?!
Antoni złorzeczył, bo ból go bolał
i smutno skończyła się jego dola:
wybrał grudziądzki ze wszystkich końcy –
tak właśnie skończył Antoni tonący.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Na wstępie bardzo przepraszam, że dopiero dzisiaj a nie wczoraj, ale niestety wczoraj (z przyczyn nie do końca ode mnie zależnych) nie dałem rady. Chociaż zazwyczaj jeszcze radę daję...
Stało się tak jak się spodziewałem, bo skoro @George_Stark miał w poprzedniej edycji do wyboru sonety dwa - swój i mój - to spodziewać się tej wygranej należało. Nie powiem, nie powiem - liczyłem jeszcze troszkę na tych z Państwa co lubią tak na ostatnią chwilę, z zaskoczenia - no ale jak widać nie tym razem.
W każdym razie przejdźmy do meritum.
Jest mi niezmiernie miło otworzyć kolejną - LXXI (słownie: 71) edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem . Jako że ostatnio miałem przyjemność być na spektaklu "Tuwim dla dorosłych" w warszawskim teatrze ROMA, na którym to spektaklu bawiłem się wyśmienicie i który serdecznie Państwu polecam (swingująco-jazzujące wykonanie "Ptasiego radia" wbija w fotel) - to z tego właśnie powodu postanowiłem (bo kto mi zabroni?), że sponsorem bieżącej edycji będzie nasz patron. Nie, nie @George_Stark , ten drugi - czyli pan Julian Tuwim ze swoim wierszem "Biologia".
Biologia
Baby latem biodrzeją.
Soki w babach się grzeją,
Owoc żywy dojrzewa,
Lep żywiczny wre w drzewach.
Płeć się pławi płodziwa,
Buchaj ciołę pokrywa,
Mleczem tłustym się klei
W rozjuszonej nadziei.
Dyszy ziemia - kobyła,
Wymion dwoje w świat wzbiła,
Byk wiecznego żywota
Białym ślepiem żar miota.
Roztopiły się pola,
Rozstąpiła się rola
I w czarnoziem tętniący
Trysnął białun gorący.
Jak Państwo widzą wiersz ma 16 wersów, więc klasycznie już w konkursowych wytworach olewamy dwa ostatnie. No chyba, że komuś szczególnie zawarte w nich rymy przypadną do gustu to proszę się nie ograniczać.
UWAGA - teraz będzie najważniejsze, więc proszę o skupienie, bo dwa razy pisał nie będę! Postanowiłem w LXXI edycji troszkę Państwa rozruszać, zwłaszcza tych z Państwa co piszą w komentarzach, że "chcieli..., myśleli żeby..., no prawie pamiętali..., ale się nie udało...". Dlatego skoro edycja jest 71 to dajmy z siebie całe 10% i do zamknięcia edycji potrzebuję 71 * 10% = 7.1 poety. Powiedzmy, że w ramach wyjątku, mogę zaokrąglić do pełnych 7 poetów. No i żeby zapobiec ewentualnym odcinanim jakiś 0.1 części ciała poety ósmego.
Zatem zabawa trwa do najbliższego piątku - 11.04.2025 - pod warunkiem, że do tego czasu 7 poetów opublikuje swoje dzieła. Jeśli nie - bawimy się do skutku.
Jeszcze szybkie przypomnienie zasad - jak zawsze: układamy sonet, w którym rymy w poszczególnych wersach zgadzają się z rymami w tych samych wersach w powyższym utworze "dawcy". W tym wypadku jest to pierwsze 14 wersów.
Zwycięzcę wyłonimy klasycznie - na podstawie rankingu popularności.
Powodzenia i udanego rymowania! Liczę na Was!
#zafirewallem #nasonety #diproposta

Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór!
Nikt już chyba nic więcej nie napisze, więc napiszę ja. Ale i ja napiszę niewiele, no bo wiele do napisania to nie ma.
Zrobimy sobie teraz takie dziwne odliczanie. W dół i nie po kolei, a może po kolei, ale wyrywkowo:
Siedemdziesiąt – no bo ten wpis to #podsumowanienasonety w LXX edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem . A rymowaliśmy w niej do fragmentu utworu Śmierć poety autorstwa pana Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego , patrona mojego gimnazjum, co przypomniało mi się już po zadaniu zadania.
Dwa – no bo tylu uczestników wzięło w tej edycji udział, co być może symbolizują te dwa iksy w liczbie LXX. Co miałoby symbolizować el? – pojęcia nie mam.
Dwa – no bo tyle wierszy zostało w tej edycji napisane. A były to:
Latający Grudziądzanin autorstwa kolegi @George_Stark oraz
piękna Przewrotność losu autorstwa kolegi @fonfi – pod wierszem nie pochwaliłem, no to tutaj pochwalę, bo chwalić jest za co, a już szczególnie to za wyrażenie „Zrobiłem z Ciebie wuja!", bo bardzo mi się to wyrażenie spodobało i skłoniło mnie do uśmiechu, a i do pewnych przemyśleń nawet.
Jeden – no bo tylu może być zwycięzców i już miałem nadzieję, że to ja nim zostanę drugi raz z rzędu, co w historii jeszcze nigdy się nie zdarzyło, więc byłbym pierwszym, któremu się to zdarzyło, no ale wobec takiego obrotu rzeczy, jakim się te rzeczy obróciły, no to zwycięzcą ogłaszam kolegę @fonfi !
Serdeczne gratulacje, z ulgą jednak!
@George_Stark Dziękuję. No nie mogłem Cię zostawić samego. Nawet te dzisiejsze czteryrymy to piją do mnie, bo skończyłem z sonetem (co nie jest sonetem) grubo po 2 w nocy - jak ta sowa. Bałem się zostawić do rana, żeby się nie okazało, że znowu będę zmuszony wrzucać po zamknięciu. Ale faktycznie ten układ rymów to ciężka sprawa była, żeby to się jakoś posklejało.
No i cieszę się, że Ci się "wuj" spodobał - w mediach mówią, że takie "wujowanie" to podobno teraz na czasie jest...
Chyba aż wrócę do sonetów, jak tak patrzę. Do samego końca, mojego lub kawiarenki. A może nie. Zobaczę.
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór, drogie dzieciaczki!
Przynoszę Wam dzisiaj rymy, które są może trochę dziwne, ale uważam, że skoro były dobre dla pana Gałczyńskiego, to bedą dobre i dla nas:
Temat: Poeta
Rymy: to - człowiek - sowich - poetą
Zasady: rymujemy, moi mili, używając zadanych słów, mniej więcej na zadany temat. Jeżeli jesteśmy debiutantami, albo mamy tego pecha, że wierszyk się spodoba to wygrywamy i jutro nowe rymy ku uciesze Kawiarenki wymyślamy.
#naczteryrymy #zafirewallem

W tworzeniu nie pomaga złoto
Które posiądzie człowiek
Prędzej zdolność czytania z oczu sowich
To esencja bycia dobrym poetą
Ten potwór, ten okrutny klaun, zwany To
z kosmosu przybłęda, wygląda jak człowiek
Ostatnie co ujrzysz, to spojrzenie oczu sowich
on jest mordu, sadyzmu wirtuozem, poetą
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Sądząc po średniej wieku jaką udało mi się zaobserwować na ostatnim #hejtopiwowarszawa, to większość z Państwa może nie pamiętać czegoś takiego jak paczki z Ameryki. A ja, ze względu na swój wiek, jeszcze pamiętam. Jak przez mgłę, ale jednak. Pamiętam jakie to w domu było święto. Pamiętam słodycze. Pamiętam kosmetyki. Nawet pieluchy dla rodzeństwa i za duże ubrania... Dzisiaj, kiedy obserwuję w mediach, ale również za pośrednictwem przekazów bezpośrednich, co się dzieje za oceanem - tam, gdzie aktualnie żyje moje młodsze (choć już nie takie młode) rodzeństwo, w osobie mojego jedynego brata - nie sposób jest mi pozostać obojętnym. Dlatego biegnę pakować dary do pudła, a Państwa zostawiam z poniższym wytworem. W jakże ciekawych czasach przyszło nam żyć...
Przewrotność losu
W samolot wsiadł kiedyś mój brat do Ameryki,
Bo życie tam lepsze (tak mówią statystyki),
Urządził się szybko od ojczyzny daleko:
Ślub, praca, samochód, aż wreszcie - alleluja!
Zadzwonił z nowiną: "Zrobiłem z Ciebie wuja!"
Dom jeszcze nabył - za dolary, z hipoteką...
I żyli tak sobie spokojnie w tym domu,
Na suburbiach miasta, nie wadząc nikomu,
Korzystali z życia na wysokiej stopie,
I razem wciąż snuli plany wieloletnie,
W amercian dream'ie pławiąc się kompletnie.
A za oceanem - pożar w Europie...
Lecz zasiadł imć Donald w Białym Domu na tronie,
Sielanki znienacka zadekretował koniec,
Kraj doprowadzając do totalnej demolki,
Aż nagle na pólkach wszystko strasznie zdrożało.
Więc wyślę bratu - by mu się przeżyć udało,
Złotówki w kopercie, i jaj ze trzy worki...
#zafirewallem #nasonety #diriposta
Zaloguj się aby komentować
Ładna dziś pogoda (ale w sobotę ma być ochłodzenie), a zatem!
Temat: kwiecień - plecień
Rymy: Zima - nima - plusie - minusie
Rymujemy używając powyższych słów, mniej więcej na zadany temat.
Wygrywa osoba, która będzie miała najwięcej piorunów do jutra do 20 i ona rozpocznie jutrzejszą edycję
#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Przyjść w sobotę ma zima,
A na razie ciepło i jej nima.
W piątek na plusie,
A w sobotę nad ranem na minusie.
Za oknem ciepło, lecz w sercu zima
czekam na tą jedyną, lecz jej nima
szukałem wszędzie, w Orange i w Plusie
nie pomaga też stan konta - na minusie
Zaloguj się aby komentować
Za rogale już nawet #naczteryrymy wygrywa xD
temat: bunt dwulatka
rymy: ręczniczek - słucha - głucha - stoliczek
Życzę miłej zabawy i udanego wieczoru!
#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna
Bunt dwulatka
“Zaczekaj! Owiń się chociaż w ręczniczek!”
Lecz ona goła, w ogóle nie słucha,
Po domu biega na prośby me głucha,
A teraz płacz - bo rąbnęła w stoliczek…
Pyta jaki chcę ręczniczek,
Lecz kompletnie mnie nie słucha.
W końcu przecież nie jest głucha,
Zdemoluję więc stoliczek.
Niosę sztandar nie ręczniczek
Czemu naród mnie nie słucha
Czy publika całkiem głucha?
Wywrócimy ten stoliczek!
Wszelkie podobieństwo do kandydatów na urząd przypadkowe
Zaloguj się aby komentować
Pan Michau nie był dobrym gospodarzem. Pasza w jego gospodarstwie była coraz bardziej niestrawna, zbiory z roku na rok coraz gorsze (głównie za sprawą podeptanego przez złośliwe elfy zboża), ziarno coraz trudniej było oddzielić od plew, a na dodatek ogrodzenie było tak dziurawe, że do folwarku bez problemu nocą dostawali się pijani imigranci z Rumunii, którzy wykrzykiwali obraźliwe hasła o jakiejś Monice i jej magicznej waginie, w której według ich relacji znikały różne przedmioty.
Pan Michau nie chciał swojego gospodarstwa opuścić, pomimo nawet protestów zwierząt zbierających się pod hasłem Folwark upaństwowić, a parobków wypierdolić, wobec czego dwa niesubordynowane barany o imionach Emil i Krzysztof postanowiły założyć własne gospodarstwo. W 24 godziny wznieśli budynki gospodarskie i postawili ogrodzenie. Budynki chwiały się przy najmniejszym wietrze, zdarzało się, że spadały z nich dachówki, ale wszystko jako tako trzymało się kupy. Ogrodzenie za to wydawało się dość szczelne, a przynajmniej nic nam nie wiadomo o jego naruszeniach, choć powodem braku tych naruszeń może być brak prób ich podejmowania, bo gospodarstwo knurów nie cieszyło się zbyt dużą popularnością.
Barany od czasu do czasu pojawiały się gospodarstwie pana Michaua. Nie przez dziury w płocie, wchodziły tam bramą, bo pan Michau nie zamknął przed nimi drogi powrotnej. Barany prowadziły więc działalność dywersyjną – namawiały zwierzęta w zagrodzie pana Michaua do przenosin obiecując im gruszki na wierzbie zamiast znanych im już mirabelek, których zresztą wcale nie było u pana Michaua tak dużo. Na koniec barany odśpiewywały Barkę i wynosiły się do siebie, a niektóre zwierzęta podążały za nimi.
Pewnego dnia pan Michau postanowił polepszyć byt zwierząt znajdujących się pod jego opieką. Odpicował swoje budynki za pomocą farby w sprayu, w miejsce dziur w ogrodzeniu poupychał kartony i ogłosił zwycięstwo przeprowadzonej przez siebie rewolucji. Pan Michau nie wziął jednak pod uwagę jednego czynnika (być może uznał go za nieistotny?), a czynnikiem tym były potrzeby jego zwierząt. Wtedy rozpoczął się eksodus.
W gospodarstwie Emila i Krzysztofa w wyniku imigracji nastąpił skokowy przyrost populacji. Żeby nad tym wszystkim zapanować, zwierzęta ustanowiły mające rządzić ich społecznością przykazania, a przykazania te brzmiały tak:
– wszystko, co nie ma jajek jest wrogiem;
– wszystko co nie jest wrogiem, jest przyjacielem;
– żadne zwierzę nie będzie dodawać wpisów politycznych bez odpowiedniego tagu;
– w ogóle żadne zwierzę nie będzie dodawać wpisów bez odpowiednich tagów;
– żadne zwierzę nie będzie kazać innemu zwierzęciu usunąć konta;
– wszystkie zwierzęta są równe.
Zwierzęta były dumne z ustanowionych przez siebie przykazań, a przykazania te były przechowywane w niezabezpieczonym pliku tekstowym Przykazania.txt, który, jak głosi legenda, niektóre zwierzęta od czasu do czasu nawet czytały, a czytały go po to, żeby przypomnieć sobie jego treść. Strażnikiem przykazań został wyznaczony bojowo nastawiona owca.
Życie towarzyskie na farmie kwitło. Zwierzęta spotykały się ze sobą i wspólnie spędzały czas. Tworzyły się grupy, które wiązały wzajemne zainteresowania: pojawiali się miłośnicy perfum, wiecznych piór, książek, filmów, gier komputerowych, a nawet poezji. Zwierzętom nigdy nie brakowało żywności dostarczanej im z okolic Lublina, ani świeżej bałtyckiej wody odsalanej w Gdańsku.
Z czasem zwierzęta zaczęły wybierać się poza folwark. Grupy spotykały się ze sobą w mniejszych podgrupkach, które łączyła głównie geografia, ale zdarzało się że również i zainteresowania. Tak na przykład spotkali się w Warszawie miłośnicy poezji, co zorganizowała owca, bo knur Jerzy, który po rocznym błąkaniu się po bezdrożach po opuszczeniu gospodarstwa pana Michaua postanowił osiąść w tej ziemi obiecanej, zorganizować takiego spotkania nie potrafił. Wtedy zaczęły się kłopoty. Po takich spotkaniach zwierzęta zaczęły znikać.
Pierwszym, który zniknął był mongolski słoń dyskotekowy, słoń niezwykły, ze skórą nie w kolorze szarym, jak u zwykłego słonia, ale ze skórą lustrzaną, podzieloną w dodatku na segmenty, jak skóra pancernika tak, że przypominałby kulę dyskotekową, gdyby tylko nie te jego rude wąsy. Później, po kolejnym spotkaniu zniknął ostatni i jedyny na świecie czosnkowy smok. Zwierzęta poczuły się zaniepokojone, a były zaniepokojone bym bardziej, że przypomniało im się jeszcze wcześniejsze zniknięcie pewnego łosia o zbyt dużym popędzie. Niepokoje wiązały się też z pewną ptaszyną, która co jakiś czas odlatywała, ale później na szczęście wracała – być może nie leciała do Aryki wyłącznie na zimę, ale zawsze wtedy, kiedy robiło jej się zimno?
Ze względu na kurczącą się populację farmy robiło się na niej coraz mniej wesoło, więc pewnego dnia zaniepokojony pająk przyszedł do owcy i zapytał:
– Owca, coś niedobrego się dzieje. Zwierzęta nam z farmy uciekają. Może coś jest nie tak z naszymi przykazaniami?
– Nie z przykazaniami wszystko jest w porządku – odpowiedział owca. – Sam możesz sprawdzić, jeśli chcesz.
I pająk otworzył plik Przykazania.txt, a wszystkim jego dwunastu oczom ukazało się tylko jedno zdanie:
WSZYSTKIE ZWIERZĘTA SĄ RÓWNE, ALE OWCE SĄ RÓWNIEJSZE.
***
#naopowiesci
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór,
Jako, że udało mi się wygrać wczoraj, dziś mam przyjemność wybrać temat i rymy.
A zatem, dziś rymujemy następująco:
Temat: Prima Aprilis
Rymy: piorun - żart- forum - fart
Powodzenia, udanej zabawy
#zafirewallem #naczteryrymy

Lightning struck, my post went viral
Joke was dumb, yet had no rival
Forum cheered, the meme was gold
Luck ran out, sheep was told!
Do rangi potrzebny mi piorun,
Może na “czerstwe” dorzucę żart…
Tam hojnie rozdaje je forum,
Więc może dzisiaj będę miał fart?
Zaloguj się aby komentować
Czas na wybór kolejnej książki!
Przyszedł pierwszy dzień kolejnego miesiąca, a to oznacza, że ruszamy z głosowaniem na książkę na nasze kolejne (szóste) spotkanie Kawiarenkowego Dyskusyjnego Klubu Czytelniczego, które odbędzie się 15 czerwca!
20 kwietnia – omawiamy: John Steinbeck – Myszy i Ludzie (propozycja @splash545 )
18 maja - omawiamy: Erich Maria Remarque - Na zachodzie bez zmian (propozycja @AndzelaBomba )
Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w naszym poprzednim spotkaniu – Wasze zaangażowanie i dyskusje były niesamowite!
Jak wybieramy kolejną książkę?
- Książka powinna być łatwo dostępna, także w formie ebooka. Najlepiej pozycje, które można znaleźć na platformach takich jak Legimi, Wolne Lektury, Wikiźródła itp.
- Wybieramy książki krótsze niż 200 stron, aby każdy miał czas na przeczytanie.
- Każdy klubowicz może zaproponować jedną książkę – wpisujcie swoje propozycje w komentarzach!
- Wygrywa propozycja, która zdobędzie najwięcej piorunów.
- Ogłoszenie zwycięskiej książki nastąpi w kolejnym wpisie organizacyjnym, czyli pierwszego maja
Lista zaplanowanych/przedyskutowanych książek:
Styczeń: Franz Kafka – Przemiana
Luty: Arkadij i Borys Strugaccy – Piknik na skraju drogi
Marzec: Robert L. Stevenson – Doktor Jekyll i pan Hyde
Kwiecień: John Steinbeck – Myszy i Ludzie
Maj: Erich Maria Remarque - Na zachodzie bez zmian
Nie mogę się doczekać Waszych propozycji i wspólnych dyskusji. Wybierzmy coś ciekawego!
Wołam @splash545 @Wrzoo @cyberpunkowy_neuromantyk @adamec @Yes_Man @kiri
P.S. jeżeli ktoś chce być wołany, proszę o informację!
#ksiazki #klubczytelniczy #czytajzhejto #zafirewallem

Małe zbrodnie małżeńskie E.E. Schmitt
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/237934/male-zbrodnie-malzenskie
Zaloguj się aby komentować
A to dziś ja! I nikt nie przypomniał?
Temat: wiejskie życie
Rymy koza - płoza - zagroda - swoboda
GL&HF
#zafirewallem #naczteryrymy

@bojowonastawionaowca jak powiedziałem, że o Tobie napiszę to nie trzeba mi co tydzień przypominać. Miał być sonet, ale na razie musisz zadowolić się czteremarymami
Sen nocy wiejskiej…
O Owcy ten sen jest (choć napisał koza),
Twe runo maszynką tnę ostrą jak płoza,
Alkową nam słoma i zgrzebna zagroda,
Stop moderacji! - dziś w miłości swoboda…
Do Pacanowa zmierza pewna koza
Tu mija żelastwo, tam leży jakaś płoza
Za sobą zostawiona rodzinna zagroda
Ale za to przed nią przygoda i swoboda
Wszystkożerny ssak – koza,
Posmakowała jej nawet płoza.
Ze śmiechu aż trzęsie się cała zagroda,
Ale co tam – pełen luz i swoboda!
Zaloguj się aby komentować
W przypływie weny napędzanej dłuższymi niedoborami alkoholu postanowiłem dzisiaj zgwałcić Wasze gusta literackie, bezwstydnie publikując swoje wydaliny quasi pisarskie w ramach kolejnego wydania #naopowiesci #zafirewallem
CZTEREJ PODSTĘPNI I OFCA
CZYLI PORADNIK DLA NOWEGO MODERATORA NA HEJTO
Witaj młody człowieku w naszej serwerowni! Usiądź wygodnie na fotelu (uważaj na resztki jedzenia) i się zrelaksuj – przed Tobą rozpościerają się wspaniałe perspektywy zaszczytnej pracy na nocnych zmianach w naszym dynamicznie rozwijającym się, młodym zespole. Płacimy szalone 30,50 zł na rękę, przypominam w tym miejscu że papier toaletowy we własnym zakresie, a dwa pompnięcia soku są tylko dla zarządu.
Jeśli ciekawi Cię co się stało z poprzednikiem, to niestety musiał udać się na urlop. Codzienne pranie brudów tego portalu nadwyrężyło jego psychikę – zamknął się w toalecie i beczał pół dnia - więc razem z zarządem zasponsorowaliśmy mu wyjazd w pewne bardzo spokojne miejsce, pełne all-inclusive.
Pozwól że z tej okazji przedstawię Tobie kilka złotych rad, jakie pozostawił wypisane krwią na ścianie Twój poprzednik, zanim trafił na Dziekankę:
Zapomnij o wszystkim o czym do tej pory się dowiedziałeś – tutaj jest prawdziwy dziki zachód – czeka Cię istna orka na ugorze.
Pamiętaj, że nieważne ile argumentów przedstawi interlokutor, Ty masz zawsze rację. Ale udawaj że oni ją mają, stwarza im to iluzję ważności.
Listę haseł bezpieczeństwa masz na karteczce przyklejonej do monitora.
Co jakiś czas, zupełnie losowo, wiesza się główny serwer. Musisz go wtedy zrestartować przez wyciągnięcie wtyczki z kontaktu. UWAGA: kabel jest podziobany przez bażanty, może kopnąć prąd.
Po restarcie serwera upewnij się, że koparka Bitcoinów załączyła się prawidłowo.
W lewej szafie jest destylarnia napędzana ciepłem z serwerów. W razie nalotu policji wyrzuć ją przez okno!
W roku pomieszczenia jest stary poradziecki komputer MO-11 obsługujący bota generującego kontent. Jak zacznie rzęzić to trzaśnij go w obudowę, wtedy się uspokoi.
Czasem, o 3:15, ze schowka na miotły dobiegają jęki – to tylko echo, pamiętaj.
Jakbyś zgłodniał w nocy, to sporo jedzenia możesz wygrzebać z klawiatury.
Nasz zaawansowany algorytm wyrzuca Tobie posty z przekleństwami do moderacji. Musisz wtedy je ręcznie wykropkować.
Uważaj na użytkowników z deficytem kalorycznym. Dłuższe niedobory węglowodanów powodują urojenia, w trakcie których wydaje im się że tutaj rządzą. Cierpliwie poczekaj aż im atak minie i się uspokoją.
Programiści mają problem z implementacją trzeciego rogala przy nicku, stąd ich prośba żeby przy najbliższej okazji (ale koniecznie jeszcze przed WOŚPem!), zbanować jednego użytkownika. Nick znajdziesz w kopercie.
Nie banuj gołych bab. Użytkownicy to lubią i generują one ruch.
Co jakiś czas przeglądam skrzynkę [email protected] i odpisuj na losowe maile. Daje to złudzenie że interesują nas problemy i zdanie użytkowników.
Jeśli zauważysz że mało się dzieje, wrzuć z multikonta moderacji coś kontrowersyjnego: polityka, religia, majonez – to zawsze działa.
Dotyczy punktu wyżej: pod żadnym pozorem nie zdradź się że moderacja ma multikonto @pokojofaofca. Grozi to poważną aferą.
Szczególną troską otaczaj pacjentów z programu terapeutycznego „Dziwen” – z nimi trzeba na spokojnie i delikatnie.
Jak będziesz chciał podbić sobie rangę zrób kolejną edycję #popularitycheck.
A na sam koniec, najważniejsza rada, niech przyświeca Ci stara łacińska maksyma: Hominem te esse memento!
Z poważaniem
#nowszywlasicielhejto


Zaloguj się aby komentować
dobry wieczór!
w wyniku poczwórnego remisu, szanowne gremoim zwycięzców w postaci @fonfi @voy.Wu @Piechur oraz wyżej podpisana, ustaliło co poniżej:
rymy: skarpetka - przygodę - tabletka - przyrodę
temat: tematu brak (piszta co chceta)
Dobrej zabawy
#naczteryrymy #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna
Życie jak śmierdząca skarpetka
Potrafi zepsuć każdą przygodę.
Na szczęście istnieje magiczna tabletka,
Która urozmaici zdechłą przyrode.
Pod łóżkiem stoi sztywna skarpetka -
Malolat znów miał z Erosem przygodę
Na starość już tylko niebieska tabletka
Ożywi mu zwiędłą majtową przyrodę
Wypełniona kostką mydła skarpetka
pozwoli zacząć z niebieską kartą przygodę
potem sądu wyrok, na uspokojenie tabletka
można w spokoju podziwiać zza krat przyrodę
Zaloguj się aby komentować
Zostałem wybrany (za co zdecydowanie nie dziękuję, ale niestety się spodziewałem), trochę się już poociągałem, ale pora na zadanie w ramach XXII edycji zabawy #naopowiesci w kawiarni #zafirewallem .
Gatunek: poradnik
Temat: pierwsze dni nowego moderatora na hejto
Liczba słów: 100-9999
Punktacja tym razem będzie szczegółowa:
2/3 oceny za liczbę piorunków
1/3 oceny za możliwość (lub jej brak) wprowadzenia takiego poradnika w życie xD Jeszcze nie wiem, na którą wersję się zdecyduję
Opowiadania publikujemy do 13 kwietnia do godziny 16:00
Dziękuję za inspirację koledze @fonfi
Dobrej zabawy!
#naopowiesci #zafirewallem
#owcacontent <- do blokowania moich wpisów
Zaloguj się aby komentować